czwartek, 13 października 2016

Prawdziwa nagroda









Ja też Wam podkreślę, jedno z drugim się nie łączy. Chase nie oświadczył się Kimi. Zrobił coś ważniejszego, podarował połowę świata. :D „Kochanie, chcesz Europę czy Kanadę? Dam ci Europę i jeszcze Grenlandię w pakiecie.” xD
PS: Tak, to jest nagroda, którą wywalczyła Hisoka. Jej śmierć miała być taką ostateczną próbą dla Kimiko.
PS2: Ten pierwszy gif z Chase'em ciachem wymachującym nożem to taki żart na zachęte do czytania. xD

4 komentarze:

  1. No tak, nagrody układają się w całość - Chase chciał wywyższyć Kimi. Nie spodziewałam się ani miecza, ani tego,że zostanie jednak Cesarzową, nawet jeśli wcześniej obdarowywał cesarską biżuterią.Nadal uważam, że Kimiko jest jednak głupia, decydując się wypełnić zadanie przydzielone przez jakiegoś gościa, którego kompletnie nie zna... Każdy mógł się powołać na Sraimunda, nawet koci wojownik, który mógł zabałamucić Dianę. W końcu widać jak tu każdy może kłamać i wrobić kogoś, jak np. taką Hisoke. Ale co tam, niech sie dzieje, co ma sie dziać, jak to mówi Kimiko. Ja skończyłam płakać.
    Jeśli chodzi o rozdział to spoko napisany. Jak zwykle słownictwo i style na poziomie. Nie wiało tandetą.
    Weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PS Fajnie, że Chase pilnuje diety Kimi xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Te gify czasami są zmyłkami xD
    Co jak co, ale spodziewałam się że Chase przyjdzie na imprezke i dzięki temu Kimiko się wylansuje xD Bo by tylko na nią wracał uwagę, a cały harem byłby zazdrosny.
    W sumie to, że oddał jej pół świata spoko xD To pokazuje jak bardzo jest w niej zakochany. Tak uważam, tylko on nie rozumie tego uczucia i pewnie interpretuje je całkowicie inaczej. Do tego uwielbiam jak czytam o przemyśleniach Kimiko o zbliżającym się dniu rebelii. Widmo nieszczęśliwego zakończenia wisi nad ich głowami. A wgle dzięki ich rozmyślaniu o niepełnosprawności wpadłam na kolejny pomysł. W sensie pojawiła mi się taka wizja zakończenia - wiadomo upadła mniszka odpokutowała swoje winy podaniem trucizny Chasowi. A jego np nie zabili tylko uszkodzili tak, że własnie stał się roślinką. I kimi postanowiła się nim zaopiekować. I własnie moja tragiczna wizja wygląda tak: On nie może mówić i się ruszać. Żyje bo żyje - ale myśli. A w myślach jej nienawidzi bo go zdradziła, ale ona go kocha i codziennie przy nim jest. Pomaga mu we wszystkim, a on nie może na nią patrzeć. xDDD
    Chyba jednak lepiej, aby oboje umarli xDDD

    Tak propo jeszcze rozdziału mówiłam ci jak pięknie piszesz opisy? Aż to przyjemność dla mnie je czytać. :3 Jak się tego nauczyłaś? <3
    A jeszcze zapomniałam o pierwszym fragmencie. Kimiko zachowała się świetnie. Chociaż powiem, że pieniądze i tak by mi nie wynagrodziły czegoś takiego. Rysa na psychice pozostaje. Ale dobrze, że utarła nosa... albo kutasa xDDDD kto jak woli... no temu Darayowi czy jak mu tam. :D No serio, szkoda mi tych służek :< Pewnie jak nawet się z nim hajtnie, wyjedzie i rozwiedzie to pewnie i tak potem spróbuje się jeszcze zabić. xD
    Właśnie fajnie przedstawiasz ile zła Kimiko wyrządziła. I jeszcze nawiązania do Hisoki mi się bardzo podobają. Nie spodziewałam się, że odegra aż tak dużą rolę w przemianie Kimiko. Myślałam raczej że zagra rywala.
    I jeszcze dodam, że moimi ulubionymi momentami są rozmowy (tak rozmowy XDD nie jakieś pieszczoty czy coś) Chase z Kimiko. Lubię czytać jak się kłócą, przekomarzają, próbują dowieść swoich racji. A tym bardziej, że Kimi jest bardziej pyskata i odważna :D
    Chyba o niczym nie zapomniałam raczej. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wgle naszła mnie jeszcze jedna myśl...
      czy nasz Jack też dołączył do rewolucji? xDDD

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.