niedziela, 2 października 2016

Ostateczna decyzja





  


Wiecie, że to najważniejszy, kluczowy rozdział? xD

Cóż, niestety, moja wena zginie wraz z poniedziałkiem. To chyba ostatni post z serii Rozdział Średnio Co Tydzień. :C

PS: następny rozdział Was zWTFuje. Mnie już to robi, jak o nim pomyślę. xD

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie bede tego komentować. Może jak znajde w sobie siłę na szczerość i bycie niemiłą wyleje swoje rozczarowanie na gg.

      Usuń
    2. Ok, tylko plizzz, żadnych awantur i nieodzywania się do mnie przez tydzień jak WTEDY. :P Choć obie wiemy, czym to się potem skończyło. <3

      Usuń
  2. ta laska ma taki mętlik w głowie, że boję pytać jak bardzo zryty będzie następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak następny rozdział nas WTFuje to nie mogę się doczekać.
    Jestem zachwycona postawą Kimiko. Naprawde jestem z niej cholernie dumna. Bo to nie problem stoczyć się na samo dno. Sztuką jest odbić się od tego dna. I właśnie w tym rozdziale świetnie to pokazałaś. Powoli wydarzenia wpływały na jej psychikę, aż ostatecznym bodźcem była śmierć przyjaciółki. Potrafiła odrzucić siurka Chasa, a kiedyś o nim tylko marzyła i pchała ręce w swoje krocze by tylko sobie ulżyć. Jestem tak cholernie dumna, że nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy. Ten "kluczowy" rozdział chyba mi się najprzyjemniej czytało ze wszystkich. Może to przez ten respekt Kimiko?
    Jak mi się podobało kiedy ona odwiedziła Chase w jego gabinecie i zaczęła się rządzić. Jak byłam zadowolona czytając o zdziwieniu Chase i innych nietypowych reakcjach, które odbierały mu jego dominację. Przez chwilę ukazałaś go takiego, że uwierzyłam, że naprawdę buntownicy będą w stanie go uratować.
    A te rozmyślenia, że świat nie zasługuje na niego i musi umrzeć, to mam wrażenie, że to usprawiedliwianie się Kim przed tym co zamierza zrobić.
    Kurcze no. Szkoda, że jutro już poniedziałek. Po takim rozdziale czuć cholerny niedosyt. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :D A wiesz, jaką mam ogromną wenę? Ale siedzenie na zajęciach 9 godzin zabije ją... ;(

      Cieszę się, że tak odebrałaś Kimiko. Właśnie o to mi chodziło, aby ukazać jej odradzającą się wartość. :D
      Noo, Chase szok i jeszcze ktoś przeszkodził mu pić Laosię. xD Myślisz, że oni będą chcieli go ratować? On raczej otworzył się przed Kimi, reszta widzi go jako tyrana do zlikwidowania. xD

      Kimiko może i po części się usprawiedliwia, ale ona wreszcie też widzi ludzką ułomność w zdradzaniu, a Chase pomimo że żądny władzy, ma honor. Dlatego ją to boli, bo on jest taki szlachetny (omg, władca Heylinu szlachetny - czujecie to odwrócenie aposobu postrzegania go? XD?), a ona... Chce go jednak zdradzić, by wyzwolić ten paskudny, zakłamany świat. xD

      Postaram się napisać ten rozdział tak wcześnie jak sie da... Tak się do tego palę! XD

      Również pozdrawiam. :D

      Usuń
    2. Ja też mam super wenę. Napisałam 14 postów czyli w sumie 7, a od jutra wracam do szpitala! :) Ja się boję, że tą wenę stracę xD

      Oczywiście geniusz Karo, myśli o słowie "pokonać", ale co tam, napiszę "uratować" xD

      On w byciu złym jest szlachetny xD Bo w sumie mógł ją zgwałcić, ale tego nie zrobił. xD

      Właśnie mi sie przypomniało, że miałam napomknąć coś o tym całym buntowaniu się Japonii. Może ten zamach odbędzie się na całym świecie? Że to z czym teraz próbuje uporać się Chase to odwrócenie uwagi?
      W główce rodzą się teorie i spiski xD

      Usuń
    3. Przynajmniej masz jakieś posty, ja null. xD Brawo! :D Już teraz życzę powodzenia. Xd

      Baa, dobro w... źle(?!). :D

      Hahaha, dobrze, że się rodzą. xD choć nie sądzę, żeby kontakty Raia i reszty sięgały tak daleko. xD

      Usuń
  4. Ten blog to jedno wielkie wtf a Kimiko to chodząca pomyłka. Wreszcie nadchodzi ten moment seksu i co? Odtrąca go! Nie wierzę w co czytam. Założę się, że decyzję w sprawie rebelii zdąży zmienić jeszcze zdanie z 50 razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, wreszcie się ogarnęła. Nadszedł taki moment w jej życiu, że zrozumiała, co od początku zepsuło ich relacje (choć paradoksalnie ich też do siebie zbliżyło), ale wie też, że musi pozostać wierna Xiaolinowi. :D Co jednak zrobi ze swoim postanowieniem, to już inna para kaloszy. Niby o wszystkim zadecyduje spontan, bo plany spalają się na panewce, ale jednak.... widac, że woli umrzeć z ukochanym. xD

      Usuń
    2. Ty się wreszcie zdecyduj. Odnoszę wrażenie, że chcesz ciągle zmieniać obrót spraw, ale to nie zawsze działa dobrze. Też mi ogarnięcie, też mi miłość - chce zabić kogoś kogo niby kocha? Jak kogoś kochasz, to stawiasz go ponad cały wszechświat. Gdzie tu sens i logika. Jedno wiem na pewno. Głównej parze opowiadania nie da się kibicować, nie da się kochać czy nawet polubić. Ciągle się dowiaduje jaka jest zła.

      Usuń
    3. Odnoszę wrażenie, że nie czytałaś uważnie. Kochać można, ale istnieje też coś, co się nazwa wierność zasadom. Kimiko jest rozdarta między miłością, a światem (lol, jak to brzmi xD). I jest tylko człowiekiem, podlega sprzecznym uczuciom, więc wybiera to, co jej się wydaje właściwie. Tobie oczywiście nie musi. Możesz ją nawet uważać za wariatkę. xD Śmierć przyjaciółki też przyczyniła się do jej decyzji.

      Możemy pisać dalej, bo lubię, przed chwilą napisałam elaborat do Layali, Tobie też mogę, ale proszę, nie pisz z taką.... Agresją. Xd

      Usuń
  5. To teraz kiedy Kimiko już przejrzała na oczy, że jej związek z księciem ciemności jest dupny i chory może zechciałaby dać szansę komuś innemu? :) Nie musi się zabijać. Myślę, że świat jej wszystko wybaczy. Nie myślałaś może o tym, żeby spotkała się z buntownikami? Z Rai'em? :) Pamiętasz o nich jeszcze? Nie chcę na nic naciskać, ale wiesz, mogłaby znaleźć sobie u kogoś normalnego pocieszenie. Nie musi się tak tragicznie kończyć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zasadniczo to niezły pomysł, ale zdecydowanie dla tych ludzi, którzy za najlepsze rozwiązanie uważają porzucić kogoś jak parę starych skarpetek, zamiast spróbować naprawić relacje z tym kimś. :D To już wymaga od ludzi dojrzałości, wyższego poziomu odczuwania i wgl, nie szczeniackiej postawy "przebierać wśród ludzi jak w misce z ryżem". A Kimiko jednak znalazła w sobie pragnienie pozostania z Jego Wysokością do tego stopnia, że była w stanie mu wygarnąć, co jej nie pasi. A dzięki temu dowiedziała się, że i on jest skłonny pójść na ustępstwo i postarać się ów związek naprawić. Zatem jest dla chamiko szansa. Nawet jeśli pobędą ze sobą jeszcze miesiąc. Kimi chce zostać z Chase'em aż do śmierci, równocześnie zachowując się jako mnich.

      PS: Dlaczego Rai? Mało to mężczyzn wkoło (i to takich prędzej, oprócz Chase'a, pasujących do Kimi)? Serio, prędzej widziałabym ją u boku Omiego niż tego szympansa...

      Usuń
  6. Chce urządzić strajk. #ZielonyProtest. Zielony, bo Laośka. Nie jestem za zabijaniem ludziojaszczurów! Tu stawiam ścianę furii. Protestuje! Jestem pro Heylin i nie zgadzam sie zabijać Chase'a! On też jest osobą żyjącą! Pro-chamiko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się, czy przypominać Ci, że też lubisz uśmiercać ludziojaszczurów, ale ok. xD

      Pomyślę nad referendum w tej sprawie.

      Usuń
  7. Aż słów brak... dołączam się do protestu precz z zabijaniem ludziojaszczurów! Ale na skale globalną, nie tylko tego bloga!

    A postawa Kimi owszem wzbudza niekiedy podziw i to duży, aczkolwiek
    do momentu. Skazanie Chasa na śmierć to coś na rodzaj "Kochaj mnie a potem zdychaj, a ja będe mieć czyste częściowo sumienie, w końcu wybawczyni świata".

    Miałam sprzeczne zdanie to byłam dumna z Kimiko, by ostatecznie się do niej zrazić, o Lol!
    No cóż ,jestem za Heylinem i Księciem w jednym kawałku!

    Dziwi cię że jeśli Chase zginie, nie wszyscy ale raczej większość widzi Kimi z Raiem? A bo niby z kim innym? Omi czy Clayem? Wybacz ale to jest aż Brrrr, totalna porażka.
    Jak brak Chamiko, to zostaje tylko jeden w miarę sensowny RaiKim :/ smutne, nie to raczej aż tragiczne!
    Ale swoją drogą byłam fanką tego parkingu, dopóki wasz z Layali blog (Chamiko Oneshots) nie wywrócił mi świato poglądu :3

    Mam Chamiko deprechę normalnie, biedna jaszczureczka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi Ci się podobać ta decyzja, ale miej tylko na uwadze okoliczności jej podjęcia (trauma związana ze śmiercią koleżanki, uciekający czas itp.). Zresztą decyzja Kimiko wygląda tak: co sie będzie działo, to się stanie. Nie mam na to wpływu, potem się coś wymyśli.

      A w razie jakby co chce umrzeć razem z nim. Taka kara dla samej siebie. I tyle. xD

      Cieszę się ogromnie, że się nawróciłaś, tylko proszę, nie pisz, że Srai i Kimi są sensowną parą, bo rośnie we mnie ochota napisania całej rozprawki i analizy wszystkich odcinków, że to nieprawda. A ja muszę pisać rozdziały. xD

      Jestem pewna, że każdy kto złapał Chamiko doła wyjdzie z niego. xD

      Usuń
  8. Przez jeden moment chciałam już piszczeć że Chase wreszcie napalił się na Kimiko i TO zrobią, a po chwili okazało się, że pomyliłam blog... xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Cię, ta scena była tak oczywista, że TEGO nie zrobią, że aż mi źle. xD

      Usuń
  9. Myślałam, że mnie coś strzeli, kiedy to czytałam. Jak mnie Kimiko wkur... Nie dość, że nie umie się zdecydować to jeszcze pyskuje cesarzowi. Odmawia mu, nagle zgrywa jakąś świętoszkę cnotliwą... A tak jej zależało na tym, by być jego kochanką oficjalną wreszcie! I to całe pyskowanie... Aż chciałam zamknąć kartę i już nie czytać. "Coś z ciebie był za mnich"... To wyrywanie mu zupy...
    Z bólem muszę to powiedzieć, ale to najgorszy twój rozdział.
    /Nika

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem, że najgorszy, bo Kimiko nie zachowywała się jak na niewolnicę przystało, rządziła się i nie dała dupy cesarzowi?

    Mnie kiedyś zależało, aby być zapowiadać pogodę na TVN, czy to znaczy, że zależy mi nadal? XD Nie, bo poglądy się zmieniają, zwłaszcza gdy przeżywa się jakieś traumy, co spotkało Kimiko. Ona jest zresztą zdecydowana, no przecież zrobiła to w tym rozdziale. Poza tym, jakby się zastanowić, buntownicy chcą się posłużyć jej ciałem, by otruć Chase'a, tak? To nie za bardzo stawia ich w dobrym świetle. :D Powtórzę po raz pierdyliardny: zrozumiała, że seks nie jest ani przepustką do czegokolwiek, ani lekarstwem na cokolwiek. Postawiła granicę i co? Chase coś jej zrobił? Nie. Uszanował odmowę. Kimiko odniosła zwycięstwo nad sobą i nad nim + podkręciła go na siebie mocniej. A w jaki sposób pomoże buntownikom, wuj tam wie. Niech wydarzenia płyną swoim rytmem - oto jej decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Za dużo dla mnie rozmawiają na temat tego seksu. On ciągle się gdzieś przewija a przecież do niego nie dążą od kilku rozdziałów. W najnowszym rozdziale to samo było. Cieszę się, że Kim go odrzuciła i odrzuca nadal oraz że taką a nie inną decyzję podjęła. Jestem z niej dumna. To prawdziwa Kimiko :) Nawet jestem w stanie jej "wybaczyć" i zrozumieć te prośby by Chease nie pił zupki. Gdyby tak jeszcze spotkała się z buntownikami... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieli tego dużo na początku opowiadania i wbrew pozorom intymne sprawy potrafią latami zaważać na relacjach.

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.