czwartek, 27 października 2016

Oczekiwanie






Tadam, trzeci rozdział w październiku. :D
Jest dobrze, obym do końca semestru skończyła IW. :D

15 komentarzy:

  1. Fajny styl, taki książkowy. Tak myślałam, że zamach i koronacja wypadną w jednym dniu.
    Weny! Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, czyli przewidywalne to było. :<

      Usuń
    2. Jak chcesz wiedzieć co nie było dla mnie przewidywalne to na pewno ten cały welon, albo to że Chase i Kimi razem zamieszkają + że ona oczywiście nie będzie chciała z nim spać, jakbyś już bardziej nie mogła mi dokopać, no i to, że chodzą jeszcze trenować.

      Usuń
  2. Ten rozdział dołożył oliwy do ognia, i sprawił, że chce zakończyć przygodę z tym blogiem. Kompletnie nic nowego nie wniósł. Równie dobrze, mogło go nie być wcale.
    Życzę powodzenia w dalszym pisaniu, ja odpadam.
    //

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to nie? Zapadło tyle decyzji. :D

      Trochę szkoda, że nie zostaniesz do końca, żeby się przekonać, czy Twoje najczarniejsze obawy się spełnią, czy nie lepiej byłoby przemilczeć i poczekać do epilogu. Przepraszam, że nie spełniłam czyichś wymogów co do tego, jaka ma być fabuła i bohaterowie. </3 Jestem pewna, że na katalogach znajdziesz od kopa opowiadań, które je spełnią.

      W każdym razie dziękuję, że tu byłaś. :D

      Usuń
    2. Wprawdzie nie jestem anonimem-autorem komentarza powyżej, lecz nawet dla mnie Twoja odpowiedź była trochę... zgryźliwa, żeby nie powiedzieć więcej.
      Prawdą jest, że ja już dawno zrezygnowałam. Czekać do epilogu? Powiedz mi, czy do końca opowiadania Kimiko będzie się miotać pomiędzy chcę a nie chcę? To szalenie męczące. Po pewnym czasie odniosłam wrażenie, że zły i najgorszy - oczywiście w oczach heroiny - Chase jest jedyną barwną postacią... ale cóż to, on również nie jest zdecydowany ostatnio. Raz gardzi, raz kocha. Droga autorko, zdecyduj się proszę, a jeżeli nie masz pomysłu na akcję to błagam zakończ, zanim wyjdzie ci z dobrego opowiadania totalny kicz.
      Pozdrawiam, Alicja.

      Usuń
    3. Jeżeli zabrzmiałam opryskliwie, przepraszam. Po prostu mam dość tłumaczenia się każdemu wołoko. Dlatego apeluję o uważne czytanie, przypomnienie sobie wcześniejszych notek, zastawienia ich, porównania itp.
      Zrezygnowałaś, ale nadal tu zaglądasz i czytasz? Wypatrujesz jakieś mojej wpadki, czy co? xD
      I dlaczego insynuujesz mi brak pomysłów? Od mniej więcej pięciu rozdziałów wstecz koniec opowiadania jest zaplanowany i do niego zmierzam. Napisałam, że jeszcze w tym semestrze chcę zakończyć bloga. I tak, zaczekaj na epilog. Wtedy uzyskasz pełny obraz i jeśli całość Ci się nie spodoba, będziesz mogła jeździć po nim, jak tylko sobie zażyczysz. Nawet ja daję szansę każdej książce, w ogóle tekstom, jakie czytam, jeśli nawet w jakiś sposób zaczęły mi brzydnąć. Naprawdę, kiedy czytam komentarze, nabieram ochoty napisania Wam spoilerów, co do tego, jak widzę epilog, ale chyba minęłoby się to z celem. Kto chce się przekonać, jak IW się skończy, przekona się wkrótce, kto nie... nie będę miała do nikogo pretensji ani trzymać za łańcuch, w końcu nie można każdemu dogodzić.
      Pozdrawiam c:

      Usuń
    4. Jakby co to ja też jestem innym-innym anonimem.
      Mi się osobiście nie podoba, że z tego opowiadania zaczął się robić harlekin. Mam wrażenie, że autorka chyba przejęła się pewnymi opiniami na ocenialniach i teraz próbuje wyprostować opowiadanie, kiedy ono było dobre w swojej niepowtarzalnej, pierwotnej wersji. Cóż, na pewno przypodobasz się ocenialniom, ale wpadasz w szablony... Robi się z tego taka miłosna kaszka. Najpierw mieliśmy erotyk z psychologią, potem nagle z tym całkowicie zerwałaś i zaczęłaś robić jakąś chińszczyznę i odbiegać od uniwersum Xiaolin, a teraz nieszczęśliwe romansidło. To tak, jak najpierw robić ciasto owoce, potem dodać warzywa, a na koniec dla osłody jeszcze krem czekoladowy. Nie wiem, co z tego wyniknie. Ja zostanę do końca, ale mam nadzieję, że nie skończy się zatruciem pokarmowym.
      Abra

      Usuń
    5. Jakimi opiniami? Zważ, że łocenki z WS nie można brać na poważnie. No, zostają Macki, ale tam oceniająca miała rację, za bardzo mogłam iść w erotyk. Proszę pamiętać, że tworzę opko od 3 lat, ma ono ok 40 rozdziałów. Siłą rzeczy ono musi się zmieniać, tak jak ja się zmieniam, choć pewne aspekty nie uległy żadnym ewolucjom.
      Romansidło, taa? Zobaczymy.
      Odbiegam od uniwersum? W jakim sensie? Właśnie odkryłam, że bohaterowie mieszkają w Chinach i to daje tyle możliwości! <3
      Chciałbym, by przygoda z blogiem nie skończyła się źle. :D Postaram się o to.
      Pozdrawiam :D

      Btw, WRESZCIE piszecie mi krytyczne opinie. xD Gdzie więc byliście rok temu, hę?! XD

      Usuń
  3. Chase który mówił, że gardził miłością i jest fałszywa. Liczy się tylko honor czy cośtam (parę rozdziałów to było XD) dziś głosi, że kotki go kochają i dzięki temu pokochają też Kimiko. xD
    Zszokowałam się. :D
    Dobry rozdział, przyjemnie się czytało. Taki rozluźniający. Cisza przed burzą. Najciekawsza była rozmowa w podziemiach. Rozumiem obawy Diany i Nefa. Jako jedyni myślą trzeźwo. Ale urocze to było że Clay i Rai dalej wierzą w Kimi. c: Hmmm... a mnie dalej ciekawi czy Jack bierze też udział w zamachu xD
    A ostatnie zdanie... brzmi jak proroctwo. :D Pewnie oboje zginą :<
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już odpowiadam, nie bierze. xD Mieć w drużynie Jacka, to jak specjalnie przejść pod drabiną. xD

      Ano chciałam, żeby zabrzmiało groźnie, abyście drżeli na samą myśl.

      Kotki kochają Chase'a, bo przysięga lojalności. Są mu wierni i w tym uwypukla się ich miłość - sług do pana.

      Ba, są uroczy. xD

      Dziękuję, również pozdrawiam i weny! :D

      Usuń
    2. W sumie racja. Jeszcze by zostali zjackowani xD

      Usuń
  4. He, he, he - po tej końcówce aż mam ochotę, aby zabili ich oboje. Przykre, ale romantyczne bardziej od Romea i Julii. <3 Ogólnie pochwalę się, że od niemal 2 lat jestem stałą czytelniczką, aczkolwiek dopiero teraz się wypowiadam. How cute.
    Zazwyczaj NIE CIERPIĘ CHAMIKO. Po prostu nie. Fuj i w ogóle. Preferuję Raiko(?), a tu trafiłam w jakiś randomowy sposób gdy szukałam jakiegoś fajnego opka o Chase Youngu. Wbrew niektórym opiniom, teraz jest o wiele lepiej. I nie chodzi mi tylko o styl. Na początku był taki sobie psychologiczny erotyk. W sumie nawet nie wiem, czemu zostałam na dłużej, ale nie żałuję. <3 Ładnie wplotłaś kulturę chińską i widać, że wiesz o czym piszesz. Teraz akcja. Kiedyś harlekin, a teraz... Romans w sumie. Ale mega podoba mi się akcja właśnie. A, ok, to ona mnie tu uwięziła. Raimundo chyba coś czuje do naszej kochanej pani Lan Long. Przykro mi, przyjacielu, ona woli Chase"a (w sumie ja też x'D). Chase'a, który się taki rozmłamłany zrobił. Ale każdy zakochany twardziel się taki staje, więc w sumie luzik. He he, wyobrażam sobie jego minę (- co tam, kochanie? - a nic, tylko właśnie zjadłeś truciznę, którą dodałam ci do picia, po to, aby cię obalić, bo jesteś tyranem i ogólnie złym człowiekiem ;* - a ok. Czekaj... Co?!) Nie no. Ja nie chcę, żeby on umarł. Czuję w sobie takie czytelnicze przywiązanie do jednego z moich bishów. W dodatku w twoim wydaniu wydaje się być swoją najlepszą wersją (nie licząc jego zakochanej strony). Znowu zboczyłam z tematu, więc chyba już kończę ._.
    No i weny standardowo i wybacz mi tę chaotyczność xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę i wyściskam. <3

      Lepiej późno niż wcale, ale co Cię skłoniło, żeby wreszcie skomciać? xD

      Reasumując opinie negatywne i pozytywne cieszy mnie, że każdy czytelnik ma inne zdanie o tym blogu. :D

      Wspaniale, że pomimo nienawiści do Chamiko zechciałaś, jesteś tu już od dwóch lat. To bardzo pokrzepiające. Hm, Chase rozmemłany? xD Haha, no w sumie. :D

      Bardzo Ci dziękuję za komentarz, postaram się Ciebie nie zawieść. <3
      Pozdrawiam gorąco.

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.