piątek, 16 września 2016

Pewna gra


 Pamiętajcie!



Siostro droga, co się tyczy Ciebie, mam Twoją deklarację, że nie będziesz zła bardziej niż przez niechamikowe dzieci, tak więc proszę na mnie nie krzyczeć. :D



Biednej, osamotnionej Kimiko pozostanie wylewać muzyczne smutki xD

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam screen z tą obietnicą, jak coś xD

      Usuń
    2. No więc słuchaj!
      Cieszę się, że Eme już nie będzie - tak jak na pierwszym blogu ją polubiłam i przez aska, tak tutaj ją znienawidziłam. xD Mam nadzieję, że Chase obrazi się na nią na dłużej niż 100 lat. W sumie tak go pozdradzała, że powinien ją wygnać albo zabić. W końcu tak nie lubi zdrad, a ona go ośmieszyła troche. xd To już wgl masakra!
      Odkryłam pewną symbolikę w brzoskwini kurna na tym blogu. XD Pamiętasz jak Chase zaprosił Kimi do jadalni po treningu na początku iw i Kimi była tak słodko nieśmiała i Chase ją tak odkrywał i wgl przypominali się nawzajem po pięciu latach i... Chase wcisnął w usta Kimi brzoskwinię! Pamiętam dokładnie! Kazał jeść. Sybol długowieczności. Jakaś aluzja, że to tak z jego ręki podarowana?!?!?! XD
      Wkurwia mnie, że Hisoka (no niby ma dobre intencje) poprawiał gryzmoły Kimi. Jak śmie! To już nie bedzie w 100% praca Kimi, a jej, i co se Chase pomyśli? Zakocha się w dziełach, które tak naprawde są Hisoki... grrrr!!!!
      Nie będę gadać o scenach z udziałem pip. Wiesz, że bylo to dla mnie nudne i nadal ich nie lubie, ale wiem, że konieczne... xD Swoją drogą tymi swoimi gadkami, że Kimi jawi im się jak przyszła cesarzowa przypomniało mi się jak Kimi wcześniej podchodziła do prezentów od Chase'a. Zauważała, że były "cesarskie". Miała wyrzuty, fajnie, że już nie ma, bo jednak... no kurcze, ona lubiła sie stroić! I wgl nawiazujac jeszcze do poprzedniego rozdziału to stwierdziłam jednak, że Chase jest normalny z tym wysrajaniem sobie Kimi. Od początku, gdy ta bawiła się w garderobie Wuyi powiedział jej, jak powinna się nosić. Heeeh, ileż ja bym dała, by dowiedzieć się, co on sobie myślał, gdy tak znalazł tam Kimi i zobaczył ją taką wydoroślałą po pięciu latach... xD Pewnie coś w stylu: O kurde, brałbym.
      Nieustannie mam nadzieję, że Kimi... no nie podejmie tej ostatecznej decyzji dopiero za półtora miesiąca, tylko jakoś kurna szybciej. Zwłaszcza jeśli jest świadoma tego fatalizmu. No na co ona czeka... Im szybciej powie, tym łagodniejszy wyrok i Rai i spółka nie ośmieszą się zacofaną w broniach o kilkaset lat armią...
      Potem wiało sielanką i pewnością Kimiko wręcz proszącą, by ktoś wylał na nią kubeł zimnej wody. No i masz babo placek! Się tak wywyższałaś i nagle zostałaś na oczach wszystkich... no trochę kopnięta w tyłek. xD Chase cię porzucił dla Hisoki! HISOKI! AAARGH! Wiedziałam, że nigdy jej nie polubię. No kurcze, na tym blogu Kimi nie może posiadać żadnych przyjaciół. Jak nie Diana, to Eme, to teraz Hisoka. Ona powinna być osamotniona female, bo inaczej na pewno będą problemy z drugą samicą. xD Kimi, znajdź se bratnią duszę w kimś innm. Może w Jebaku. xD Chociaż prawidłowo jest wtedy, kiedy bratnią dusza jest też i ukochany. W sumie masz z Chase'em dużo wspólnego. Np. długie włosy. Róbcie sobie nawzajem warkoczyki. xd
      A, no i to, co mi się przypomniało. Ta moja "teoria". Kimi kompletnie nie musi się dla Chase'a zmieniać, serio. Ona już mu odpowiada w 100%, bo przecież Chase cały czas się o nią stara, odgaduje ja, próbuje pozyskać dusze i rozum, które myślą o spisku... xD To daje prezenty, to... wymyśla coś mocno działającego na nerwy z udziałem Hisoki.
      Powiem wgl tak. Chase mocno z tą grą ryzykuje. Widział reakcje Kimi. Wszyscy wiemy, że ona teraz będzie płakać. Skąd pewność, że to nie da jej większych motywacji, by zemścić się za ten nóż prosto w serce i wybrać stronę buntowników?! Toż ja to bym takiego focha zapuściła... Aż chyba bym wysłała jakiegoś sms'a do Raimunda z pytaniem: hej co słychać. Niby nic niewinnego, ale to tak, żeby mój chłopak Chase poczuł, jak to jest!

      Usuń
    3. I ten... O czym dobrze wiesz. Ta gra była zajebista. Chase był zajebisty. Ooo, to był ten taki mroczny klimat iw, tej takiej starej iw, kiedy te erotico ciemności tak sprawiały, że nawet czytanie o korytarzach i o super architekturze w pałacu podkręcało krew w żyłach i się chciało chodzić wiecznie z latarką, jakby się horror czytało. xd I teraz już wiem, że to ten zajebiście wykreowany Chase z zajebista obsesją robienia sobie Kimiko z każdej dziewczyny jest tą całą gwiazdą tego opka. Tym takim sercem. Tą największą zaleta, która jak wejdzie na scenę, to kurna już w spokoju nie usiedzisz i wiesz, że chcesz więcej i więcej. xD
      Także tego. Emocje są. Boje się, co będzie dalej. Boje się teraz Kimiko. xD Jest psycha jest neizgłebiona i zdolna do wszystkiego. A Chase. Chce go więcej. Hisoka - niech umrze. Serio. Skoro tak kocha swoją panią, to mam plan: niech sie ukaże i np spali sbie włosy. Wtedy bedzi brzydka i Chase jej nie weźmie i nie bedzie sie przejmowac, ze rani Kimi. A jeśli zakocha sie w Chasie. No cóż. Wtedy nich Kimi zabije z zazdrości ją. xD
      WENY. <3

      Usuń
    4. Ooo, albo to będzie tak, że Kimi postanowi wyjść z twarzą i uda, że jej to wgl nie ruszyło. xD Wtedy wyprowadzi może Chase'a z równowagi. xD Oby sie wtedy jednak nie przemienił. xD

      Usuń
    5. Tfu, tfu. Nie mam nic do Hisoki

      Usuń
    6. Słowo się rzekło. xD

      Usuń
    7. Tak btw: pisząc dawa lata temu scenę z karmieniem owocami miałam już zaplanowany ten rozdział i te chińskie długowieczne symbole, oczywiście. xD

      Usuń
  2. Nudnowaty nieco, ten początek..
    Atmosfera a także ten spokój i pycha Kimiko ogólnie zachowała się nieco nieracjonalnie, jakoś cały czas miałam wrażenie że gdzieś w środku, czy pod koniec nastąpi na bank upadek, przełom, odwrót sytuacji w jednym z najgorszym tego wariancie. (Wręcz czytałam z myślą Kiedy? Kiedy wreszcie skończy się ta kwiecista sielanka?)

    Wcale się nie dziwie że książę posadził ją "z pogardzanym przez nią pospólstwem", bo skoro je tak lubi, to proszę bardzo, dobry sposób by ukłóć w czułe miejsce. A co do samego spektaklu liczyłam że raczej nie będzie przypadkowy, że będą tam jakieś skojarzenia czy aluzje XD
    Obawy Kimiko że zbliża się do samobójstwa, po części racja... Nie ważne po której stronie się opowie i tak będą konsekwencje mniej czy bardziej bolesne zależne od wyboru i sytuacji :/

    A to z Hisoką... Wiadomo było na samym początku jak skończy się ta gra.... Jaszczureczka rozpoczęła jakąś swoją nową grę, tyle że związaną z Kimi... Nie bez powodu przecież wybrał właśnie jej służącą, już to było dla Kimiko ciosem, I ciekawe co to za nagroda?

    W sumie zaskoczona nie jestem, Tylko raczej zaintrygowana jak to rozwiniesz dalej xD Powiedzmy że uważam to jako niejako swoisty wstęp do czegoś większego.

    Weny życzę :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co, trzeba stworzyć świat przedstawiony + Kimiko musi coś robić poza wzdychaniem do Chase'a i wyrywaniem sobie włosów przez spisek. :D

      Kimi przeżywa któryś tam stopień rozpaczy - godzi się ze światem i przynajmniej sobie poużywa, nie? :D Ale oczywiście zawsze gdzieś tam pozostanie w niej strach i przeczucie, że jest właśnie na straconej pozycji i czegokolwiek nie zrobi, popełni samobójstwo. Dosłownie i w przenośni. Nie da się służyć obydwu stronom, trza się za kimś opowiedzieć. :C
      Zauważ, że temat zdrady sponsoruje ten rozdział. xD
      Zobaczysz, jak się wszystko potoczy. :D
      Dziękuję <3

      Usuń
  3. Czy Chase zrobił to specjalnie aby wkurzyć Kim? XD Czy żeby wkurzyć mnie? XDD już naprawdę miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie... Ah planowałaś to od początku! Tak jak większość przepuszczała. Kurwa. Nie spodziewałam się tego przez ten początek i połowę.
    Jestem ciekawa o co chodzi z tą nagrodą jaka ona będzie i coś czuję że Hisoka z tej "skrytej" zmieni się i będzie uciążliwa. Nie dla Kimi, ale też dla mnie. Moje nerwy ucierpią na tym :D
    Btw, wczoraj myślałam, że dawno rozdziału nie było xD
    Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na kolejną część!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ostatnio się opuszczam w częstotliwości. xD

      Wszystko się wyjaśni, niemniej cieszę się, że Chase'owi udało się Ciebie zdenerwować xD

      Usuń
  4. Ja to na miejscu tych całych konkubin zadałabym sobie konkretne pytanie. Dlaczego kobieta, która teoretycznie jest ulubienicą cesarza i ma zostać cesarzową, sama nie rodzi mu dzieci i do pałacu potrzebne były kobiety z zewnątrz. Do tego wykorzystałabym to pewnie przeciw niej, by chociażby załamać ją nerwowo.
    Druga sprawa, czy Chase naprawdę nie interesuje się pozostałymi smokami i nie spodziewa buntu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cesarzowa? To są ich przypuszczenia, nic pewnego. Są zamknięte, mają ograniczony dostęp do prawdziwych informacji, poza tymi, które zostaną im przefiltrowane i podane do wiadomości. Ona niespecjalnie muszą myśleć, mają robote do wykonania i wsio. xD Poza tym to całkiem logiczne - Chase potrzebuje dzieciaków na gwałt, bo są mu potrzebne, żeby poddanymi lepiej zarządzać, bo jego krew, prestiż itp, jedna kobieta zwyczajnie nie dałaby rady. Wzoruję się też na zasadach rządzących chińskim dworem cesarskim, gdzie do obowiązku władcy należało mieć wiele żon, jeszcze więcej konkubin. :D
      A może on wie i interesuje się? Albo nie wie i w ogóle zapomniał o nich, w końcu zabiegany przyszły tata. :D
      Fajnie, że czuwasz <3

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.