piątek, 26 sierpnia 2016

Oskarżona



No nie mogę, w trzy dni długi rozdział. xD Jakby gdzieś wkradły się rażące błędy, krzyczcie. Jutro poprawię.



Tak sobie wyobrażam Kimiko, gdy uświadamia sobie, że cały czas ją o coś wrednie oskarżają. xD

4 komentarze:

  1. Wyżej zauważyłam literówkę: "w żyłach pani Lan Long płynęła zimna krewa "XD i to tyle xDD
    Ah, wizja Chase z donicą pod pachą taka piękna. xDDD
    Nie spodziewałam się, że ktoś podtruje cipki. W sumie pomyślałam o Eme. Ale to wydaje się za proste.
    Dobra, co tam poronienie. Co tam że ją oskarżyli.
    TRUCIZNA W PUZDERKU. Na pewno to odkryją. O kurwa. XD Weź... Aż mi branie słów. Co to będzie co to będzie :o Ten gif dla mnie idealnie pasuje do tego, że ona właśnie myśli o tej truciźnie.
    No i jeszcze moje wyobrażenie Chase, który zmierza w jej kierunku. Wie już czy nie? Uwierzy w jej niewinność czy ukaże?
    Skoro ci tak dobrze idzie pisanie, to daj zaraz kolejny rozdział! Umrę przez tą niepewność!
    Btw, ile zostało jeszcze do końca?
    A tak myśląc jeszcze o początku, kiedy Chase myśli o tym, że władza jest tym obusiecznym mieczem i trochę mu się to znudziło... tak sobie pomyślałam, że faktycznie. Fajniej było podbijać bo co robić z podbitym światem? xD
    A podwieczorek Kimiko i cipek bardzo satysfakcjonujący. Czekałam na to, aż je ochrzani i ukaże swoją wyższość. Hihihi. :D
    Pozdrawiam! I WENY WENY WENY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione, dzięki :D
      Nie wiem, ile zostało do końca, ale modlę się o wenę, aby dawać te rozdziały jak najczęściej. :D
      Cieszę się, że się uśmiałaś i dobrze bawiłaś i... Tak, jeśli przeszukają jej pokój i znajdą podejrzaną truciznę może być nieciekawie. Kij z otruciwm cipek. Ona czyha na życie cesarza. XD

      Nawzajem, również pozdrawiam! :D

      Usuń
  2. Ostro by było, gdyby powodem poronienia było to, że zwykłe śmiertelniczki nie są przystosowane do rodzenia potomków Chase'a, ze względu na sporzywaną przez niego zupke. W końcu to są raczej jego pierwsze starania o dzieci. Raczej nie ma doświadczenia na tym polu. Może potomstwo może mu spłodzić tylko kobieta, która skosztowała laośki?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.