niedziela, 22 listopada 2015

Inercja



 Rozdział wcześniej niż powinien być, bo... bo raz, że go skróciłam, a dwa obejrzałam fajny film i się nim zainspirowałam. Po porostu chciałam już coś opublikować. Wiersz Kimiko pochodzi właśnie z azjatyckiego, wenonośnego, chamikowego dzieła pt: „Banquet: 100 dni cesarza”, którego jakże serdecznie polecamy z Layali. xD No kurcze, patrzę na kadr poniżej i już mi wena skacze.

Fakt faktem na zdjęciu ukazali akurat siostrę i brata, ale... gdyby nie byli rodzeństwem? ^^

Między innymi dlatego tak jaram się Chamiko. Można wokół tej dwójki stworzyć pełnej przepychu orientalną otoczkę władzy obecnej na dworach wojowników i cesarzów Chin. Jaką inną parę ze znanych serii jak Pamiętniki Wampirów, Harry Potter czy inne Naruto można włożyć w równie egzotycznie, oryginalne ramy? :D

15 komentarzy:

  1. Jaaaak mooogłaaaaś!!!
    Jak moglaś nie opisać mi tego jego powrotu. Jak mogłaś wystawić moją wyobraźnię do wiatru. Jak mogłaś jedyne czym mnie uraczyć, to krótkim zdaniem, że ją obcałowywał, jak wrócił?!
    Liczyłam na opisik w stylu, że staje w jej drzwiach, telekinetycznie odstawia prezenty na jej stół, po czym rzuca sie na nią i zaczyna całować i bum, cały potok myśli Kimi leci o tym: jak on zajebiście całuje, jak on twardnieje, + ps: ale ze mnie suka, bo planuje zamach! A tu nic!XD Przez ciebie za nim poszłam spać jeszcze długo wyobrażałam to sobie i sceny po tym, które już były w rozdziale. Niby mogłabym sobie narysować fankomiksa, ale co z tego, jeśli nie będzie kanoniczny, bo nie było go na iw?!XD Zamiast tego już na wstępie rozczarowanie Chase'a. Biedak. Wraca stęskniony, nagrzany na nią, pełen wigoru, a tu klops: Kimi jest sucha, jakby jej nie było wgl ciężko bez niego. A czy poskarżyła się na temat Wuyi? Czy Chase wie, jak jej dokuczają? Powinien ich wszystkich ukarać.
    Spodobało mi się, jak Chase uprzytomnił ją, iż w Heylinie trzeba być twardym, albo cię zniszczą. Wgl jego filozofie sa super. Inteligent. <3 Kimi była taka babką w kreskówce. Twardą i z temperamentem. Brakuje mi go! Ja wiem, że 5 lat niewolnictwa mogą zrobić swoje, ale skoro nadal ma w sobie te głupie(xD) poczucie moralności i walki dla dobra, to powinna tez być twarda i nie dać w sobie kasze dmuchać, tzn: przyłożyć Dianie równo!XD
    Jak mnie Kimiko denerwowała... Jak ona mnie denerwowała! xD To jej sumienie trzeba zlikwidować. (co ja gadam XD) Nie wolno chcieć liczyć Chase'owi jego dni i wyzywać go od sukinsynów! To on kurde o nią dba, akceptuje ją jak nikt inny, może czuć się przy nim bezpiecznie, da wieczność, dobrobyt materialny, pieszczoty, no po prostu raj, jakiego nigdy w życiu nie mogłaby doświadczyć a kosztem tego jest tylko i wyłącznie oddanie, a ona nadal bezczelnie myśli o tym, żeby go zabić?! Kiedy Kimi zaczęła mu tym słodkim głosikiem go przepraszać, trzymałam kciuki w nadziei, że mu o wszystkim powie. Myślałam sobie, że już zdążyła przeczytać ten kodeks i teraz sili się na odwagę, by pokazać mu, co dostała od Nefraima. Ale nie, kodeksy były później. Oczekiwałam też tych spine... Wiesz czego! xD A tu nic, nie przyznała się. Co za miękka pipa.
    Ja się cały czas denerwowałam, czy Chase zaraz nie wybuchnie. Bo jednak wiesz, najpierw Kimi nie jest mokra, potem kłamie, potem beczy... Ten to ma cierpliwość!XD Ale to tak serio wygląda, jakby ona na serio stała się tą jego małą perełką, o którą dba, i którą w 100% akceptuje, i którą będzie rozpieszczać, bo każdy książę, bez wyjątku czy jest dobry, czy zły, musi mieć kogoś takiego, żeby gospodarka w pałacu szła i jakieś wydatki były. XD No i też z tego pragnienia poczucia się jak koleś u władzy, który ma wszystko, więc by dodac sobie +100 do męskości, da coś pewnej lasce. xD Ale to też nie dobrze, jeśli Chase się robi przy niej potulniejszy - mi to super odpowiada - ponieważ jeśli cierpliwośc mu się skończy to... to jak wybuchnie... to to będzie dwa razy mocniejsze. :< Kurde, jak on przeżyje zawód, gdy Kimi spróbuje go zdradzić? Nie zniesie tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażałam go sobie płaczącego na tronie z samotności. Tak, serio. Wyobraziłam go sobie takiego!Xd Nie spełniaj mi tej wizji! Nie skazuj go na samotność. Już 1500 lat wycierpiał. Przecież każdego człowieka taka samotność może zniszczyć. xD A Kimi... Kimi ma chcice i na pewno ma tą potrzebe jak każda lasia, żeby mieć faceta. Po prostu faceta, przy którym będzie się czuc bezpiecznie, który da jej to i tamto, który będzie ją akceptować. No ja pierwsze czym się kierowałam, to żeby facet mnie akceptował i akceptuje nasze "lesbijskie" rozmowy na gg XDDD Czego chcieć więcej? Ogarnij się Kimi błagam póki nie jest za późno. Bądź grzeczna i pokaż mu co dostałaś, zwal całą wine na Nefraima, że przyszedł do ciebie bez zaproszenia i ci to wcisnął, ale ty z lojalności nie mogłaś wykonać tego, czego chciał, więc oddajesz to księciu. xD Takie zwalanie winy na innych będzie całkowicie heylińskie! <3

      Nie pokoi mnie to, że dałaś opis, jakim Kimi byłaby kotkiem. To tak, jakbyś zagrała w stylu: aa ponieważ nigdy Kimi kotkiem nie zostanie, dam czytelnikom opis, żeby wiedzieli, jakby to wyglądało. Więc serio boje się, że to już przegrana sprawa i Kimi kicią nie będzie... A juz zaakceptowałam pomysł z kuweta wysadzaną diamentami!XD Trudno, ale i tak dalej bedę trzymać stronę Heylin. Nadal mu kibicuje. Ciemna strona mocy jest fajna. Raz, że mają ciastka i bekon, to w dodatku ciekawsza, bardziej emocjonalna i serwuje oryginalniejsze zdarzenia. xD
      Ogólnie mega podobało mi się, że Chase do Kimi prosto z mostu, ze jest jego kochanką - KOCHANKĄ! Nie jakąś dziwką, nie niewolnicą. Kimi ewoluowała i jest teraz jego kochanką. <3 Jakie to cudowne. Kochanka to nie dziwka. Kochanka to pozytywna rzecz.xD Niech tak dalej wspina się po szczeblach i awansuje na cesarzową. Już nawet Chase podświadomie myśli o kupowaniu jej cesarskiej biżuterii. xD Ale Kimi byłaby szczęsliwa. Już powinna być. Uśmiechnąć sie troche. Po tylu trudnosciach, hańbach, testach, itd, dostała niepowtarzalną nagrode: tytuł księżniczki. No jak coś chce się superowego, to trzeba wpierw pocierpieć, nie ma nic za darmo!XD Pewnie by się rozpłakała.
      A Diana... Diana to taka debilka. No kompletnie już jej nie lubię. XD Chociaż już wczesniej nie lubiłam... Tak czy inaczej, czy ona jest głupia? Jak tak dalej będzie Kimi prowokować, to Kimi nie wytrzyma i powie do siebie: dobra, skoro wy dla mnie tacy wredni to ja was wydam i będzie żałować, że byliście dla mnie nie mili!XD No ja na miejscu Kimi po tych całych cierpieniach, których nikt inny nie doświadczył, przywaliłabym jej równo, bo głupia ruda ma czelność na mnie wjeżdżać, kiedy nie wie, ile ja cierpię w środku. Tak bym się zachowała.

      PS: Czy Chase robi z perfidnie i celowo rozpieszcza jej kota głaskaniem, przez co ten potem broi?
      PS 2: Mam nadzieję, że ten sos za ostry nie wyszedł, acz nie wątpie w wytrzymałość przełyku księcia.
      PS 3: Wiersz był super! Ale jak Chase powiedział "dość" to mi serce stanęło i bałam się, że jej przyłoży czy coś właśnie dlatego, ze ten wiersz taki romantyczny. Bałam się dalej czytać, o czym dobrze wiesz. XD
      PS 4: W piatek następny film! :D
      Weny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <33333333333333333 I pisz szybko już następny rozdział. Najlepiej dużo chamiko. Może niech zrobią sobie sparing. Taki pojedynek dla rozrywki. xD Pośmieją się, pospędzają miło czas. Żadnych zdrad, Kimiko!!!!
      Pozdro! XD

      Usuń
    2. PS 5: Rozdział zdecydowanie za krótki

      Usuń
    3. Ciiiiii......!!! Nie wspominaj tu o tych rozmowach, o których i tak nic nie wiem, lalalalala...!!! A nawet gdybym wiedziała, to nigdy się nie przyznam, że wyznaję Ci miłość średnio dwa razy w ciągu dnia...lalalalala...!!! XDDD

      Oj wybacz, ale wolałam, byście sami sobie to wyobrazili. xD Ano był napalony, może nawet spękałby i szybki numerek z nią odstawił, a tu właśnie klops. Jednak jak Kimi miała się zrelaksować i cieszyć palczastymi sztuczkami, skoro pod materacykiem czy gdzie tam fiolka ze świecącą trucizną leży? xD Taki peszek.
      Wiesz, że emocje trzeba zostawić przed pracą i w gruncie rzeczy choć panie się nie lubią i mogłyby się pozabijać, muszą trzymać nerwy na wodzy, znosić swe towarzystwo, bo jeszcze w napadzie szału, powiedziałyby coś/zrobiły nieodpowiedniego i spisek prawdopodobnie by się wydał.
      Może i ma raj, ale co z tego, skoro honoru nie ma, dusza chora, jeśli już nie martwa? xD
      Chase płaczący na tronie... To aż mu nie przystoi. xD E, znalazłby sobie pocieszenie, skąd wiesz? Mało to na ziemi takich ładnych, zgrabnych niebieskookich Azjatek-wojowniczek? xD
      Tak, zwalić na Nefcia: on mi to dał, on mi to dał! xD A przypomnij sobie te film, gdy cesarzowa po otruciu klęczała przed księciem i mówiła, że powierza mu się. xD
      Oj weź, a może rąbnęłam taki opis jako preludiom tego, że tak się iw skończy? Zapowiedź prologu, że tak ujmę. xD
      W następnym rozdziale puszę do Ciebie kilka oczek xDDD

      PS: fakt, Chase rozpieszcza Simbę, też to zauważyłam. Dzieciom by juz tak nie popuścił.
      PS 2: Wiesz, Diana go doprawiała potem, ale ponieważ Chase lubi ostre, nie, nic mu się nie stanie. Póki co jest bezpieczny. C:
      PS 3: Ja ten wiersz puszczam sobie teraz nałogowo! xD Nie bój nic, Kimi nic się nie stanie, w końcu to tylko deklamacja wiersza, nie żadne samotne figle pod pierzyną. Póki co jest bezpieczna. C: (xD)
      PS: 4 Wiem!!! Szykuj popcorn! <3
      Oj tak, pospędzają ze sobą trochę czasu. :D
      PS 5: Najbliższe rozdziały takie będą; ciesz się, że i tak szybko je dodaje, a nie po dwóch miesiącach xDDD
      Również weny! <3 Chcę już HG. I HM. I HB... oneeeeshota...? Spin-offa...? xD

      Usuń
  2. Krótko ale ciekawie było :)
    Najgorsze to te kary ;( Oby Kimiko ich nie doświadczyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Nie wiem, jak się na to zapatrujecie, ale przez jakiś czas będę Wam serwować częstsze a krótsze rozdziały. Do dwóch tygodni opublikuję następny.

      Usuń
  3. Ach, biedna Kim, to mi wygląda na syndrom sztokholmski xD
    No i te okrutne kary...Mało pozytywna wizja przyszłosci. ALE PRZECIEZ ONI NIE WPADNĄ, BO JAKZEBY INA...em...ten...no..XD
    W ogóle, ten cytat .. Instynkt Tygrysa? A może Instynkt Kurwy?''
    Bawi mnie o wiele bardziej niz powinien XDD
    Podobają mi się te resztki moralności, które się w Kimiko budzą. Co tez z tego wyniknie? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Kimi ma ciężki przypadek syndromu sztokholmskiego. xD
      Ano, coś w niej tam dobrego jeszcze siedzi, ale co z tego, skoro wiszące nad Kimi kary są, jakie są?
      Fajnie Cię tu znowu widzieć, :)

      Usuń
    2. No tak, strach moze nad nią zapanowac..czy coś.
      Taaaak, usiłuję (BARDZO DUZY NACISK NA TO SŁOWO) wrócic do blogosfery ^ ^

      Usuń
  4. Powiem ci, że faktycznie zauważyłam iż rozdział zdecydowanie krótszy :D
    Ale powiem ci, że po przeczytaniu tego jestem w 100 procentach pewna, że Chase czuje coś do kimi. c:
    I czuję zbliżającą się dramę.
    Jaka bedzie decyzja Kimiko? Zdradzi przyjaciół czy ukochanego? Kurde, powiem ci, że sama nie wiem co ona może zrobić! I powiem ci że będzie mi bardzo przykro jak coś się stanie Chasowi :c ale też bedzie mi przykro jak coś sie stanie dobrym xD i teraz co tu zrobić? ja nie wiem. jakby nie było, będzie smutny element. xD

    A co ze mną? Ogólnie to mam ciężkie studia. Dużo nauki, mało weny. I mam wrazenie, że mój styl pisania jest coraz gorszy i się troche zniechcęcam. xD i jeszcze nie dodam nic na harborn jak nie skończe pisać epiloga na białą czarownice, a w sumie tylko to mi zostało. a jeszcze nie wiem, które zakończenie wybrać. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz?! xDDD Ano, jak zdradzi Chase'a będzie źle, jak nie zdradzi jeszcze gorzej(świat xDDD).
      W każdym razie cieszę się, że też masz inercję jak Kimiko, co tu wybrać, z kogo kciuki trzymać. :D

      Wiem, jak to jest. Moje studia też niefajne. :/
      Przestań! Na Harborn idzie Ci świetnie. :Q Co do czarownicy przyznam, że strasznie się zapuściłam, przepraszam. Nadrobię wszystko, bo ostatnio napadają mnie myśli, co z tym feniksem i RoRo. I moim słodkim rudym! ^ ^

      Usuń
  5. Ja sie nie zgadzam z tą filozofią. Akceptacja jest w zwiazku najwazniejsza. Nkt nie chce być z osobą która nie akceptuje budowy twojego ciała, poglądów politycznych, zainteresowań, stylu bycia. Jeśli coś nam przeszkadza to chcemy inna osobe jeśli nie ma akceptacji. Nir chcemy sie z nia wtedy wiazać jeśli jej wady sa tak wielkie. Zawsze bd szukać kogos lepszego i przez to ta miłość nie będzie trwała. Akceptacja jest ważna do zbudowania trwałego związku. Jeśli ktoś chce cie zmieniać ciagle bo coś mu sie w tobie nie podoba to zwiazek nie ma sensu. Ideału się nie stworzy dlatego nie zgadzam sie z tym co mowi tu narrator. Kimiko i Chase maja bardziej prawdziwa miłość miedzy soba niż nam sie to może wydawać.
    Dziękuję za uwagę. Mam nadziejey że nikogo nie zraziłam swoją opinia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie uraziłaś, w końcu nie masz obowiązku zgadzać się z tym, co twierdzi narrator. :D
      A akurat tu narrator wypowiada się z punktu widzenia Kimiko, która jest w, delikatnie mówiąc, rozsypce emocjonalnej. ;)
      Absolutnie zgadzam się, że to akceptacja jest w związku najważniejsza. Ale pamiętajmy, że będąc z kimś, jeśli wiążemy z nim nadzieje, powinniśmy zachęcać go do stawiania się lepszym i nie ma w tym nic złego! Abstrahując od Chamiko, zobrazuję to lepszym przykładem: mnie się nie podobało, gdy chłopak palił papierosy, szkodząc na zdrowiu sobie i mi. Miałam mu pozwolić dalej się truć? Nigdy! Hamował się więc i coraz mniej wypalał. Czym innym są styl bycia, zainteresowania i poglądy, czym innym praca nad sobą, wzajemne niwelowanie słabości, szkodliwych skłonności etc. Jeśli zależy mi na kimś i widzę, że coś go krzywdzi/wyniszcza/męczy wręcz muszę reagować, nawoływać, by się ogarnął, bo go kocham i pragnę, aby był szczęśliwy i dał sobie pomóc. Ale to tak na marginesie. Mimo wszystko jesteśmy tylko ludźmi, nie sięgniemy ideału, ale owszem mamy do niego dążyć i mamy pomagać(zaznaczam: pomagać, nie zmuszać) dążyć do ideału innym. Amen. xD

      Miłość Kimiko i Chase'a jest jak najbardziej prawdziwa, w końcu jaram się ich paringiem jak nienormalna. :D Ale czy na IW taka się okaże? Wy, czytelnicy, do tego dochodźcie, knujcie i rozmyślajcie.
      Dziękuję za komentarz, pozdrawiam! :D

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.