środa, 23 września 2015

Honor i lojalność






 W ankiecie: „ile masz lat, czytelniku?” wzięło udział mniej osób niż dotychczas i zastawiam się, czy ma to coś wspólnego z zasadą, że kobiet się o wiek nie pyta. xD 20 osób przyznało, że ma mniej niż 18 lat(pięknie), 10 w tym roku przekroczyło granicę pełnoletności, a 28 stwierdziło, że dowodem osobistym cieszy się dużo, dużo dłużej. Ciekawe, ilu z Was jest starszych ode mnie? :O Zawsze sądziłam, że Xiaolin to tylko dla dzieciarni, a tu proszę, więcej nas, dorosłych fanów. <3 Oby całkiem nowiutki Xiaolin, nad którym rozpoczną pracę mam nadzieję jeszcze w tej dekadzie, tworzony był między innymi pod nas.
Co do IW liczę, że w Nowy Rok wejdę z zakończonym blogiem.

Edit: Rozdział częściowo natchniony słowami Omiego, wypowiedzianymi do księcia pod koniec odcinka, którego zakończenie zmieniłam: "Dobro w tobie jest silniejsze, niż sądzisz"; Kimiko trochę dłużej zajęło dojście do prawdy, jaka jara fanów Chase'a. xD

17 komentarzy:

  1. Nie wiem czego się spodziewać, ale cała dygocze. XDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakry się spodziewaj. xD

      Usuń
    2. Ok. Oficjalnie można mnie pogrzebać.

      Usuń
    3. Powtórzę to znowu, że rozdział super i strasznie przyjemnie mi sie go czytało. Już nie będę się powtarzać na temat stylu, bo dobrze wiesz, co sądzę i za co mam ochotę Cię znienawidzić, bo Ci zazdroszczę, no ale jednak nie mogę, bo Cię tez kocham, moja chamikowa siostro. xD
      Kimi!!! Trzeba było przefarbować sie na blond! Czerwony to jak kłaki Wuyi, która (chyba) tez jest Azjatką. A co jeśli przez moment Chase'owi przed oczami mignęła wizja paskudnej gęby tej wiedźmy? Ciekawa jestem teraz przez to jego reakcji, gdyby jednak zamiast karminu wzięła blond. xD Aa, pewnie zareagowałby podobnie. To 2sekundowe zdziwienie! <3 Może nawet na ten czas mu serducho stanęło. A ten tekst "kochanie wpadłam pod kosiarkę" nadal mnie śmieszy. XD
      Tak jak i Simba. Rany, ten kociak jest taki kochany. :D Siedzi sobie, myje łapki, po czym wstaje i sprawdza łazienke, a tam jakaś ruda obca. xD A może zjadła jego panią?:D Dobrze, ze Chase go do siebie w porę przywołał, nim zechciał rzucić się na swoją panią. Swoją drogą jakie on pieszczoty od księcia dostał. <3
      Zauważyłam jedną rzecz. Skoro odprowadzili go wzorkiem pod stół, to znaczy, że nie było świadków ich namietnego całowania się. Ja nie wiem, czy to jakoś specjalnie zorganizowane czy co, ale przez to mam mieszane myśli i już nie wiem co myślec. xD Ogólnie na początku byłam zafascynowana i niezwykle uradowana (nadal jestem) czytając o tym, co Chase uważa na temat ich układu. To porównanie do małżeństwa jest świetne i kurde... prawdziwe jakby nie patrzeć. XD Przed nimi dłuuuugie życie, jeśli nic nie spitolisz. To nie jest chory układ, on po prostu nie jest zgodny z poczuciem moralności Kimiko, ale tak to jest normalny, no. xD Aż nie wierzę, że tak mówię. xD
      Jarałam się jak nigdy tą ich rozmową. CHASE. Ten cwany lis. Wszystko ukartował. I jeszcze jak ją pojechał, że to ona się nie szanuje. xD W sumie tez ma racje. A co z tym jeszcze całowaniem po jubileuszu? Zaprosił ją do siebie. Kazał się wykazać. :D Potem już pamietam, że jak ona mdlała z wycieńczenia podczas treningu to już sama mu się rzucała na szyję... och <3 Oczywiście i tak ma rację. Co by nie było. I dobrze, że ma ten swój honor, który go wyróżnia na tle wszystkich innych czarnych charakterów.

      Usuń
    4. Jakby nie patrzeć, Kimi doznała jakiegos szczęścia no. Mogła wpaść w gorsze łapska. xD A tak to jest z honorowym, przystojnym, mądrym, wiecznie młodym księciem.... Darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy!XD
      Chyba, że Chase faktycznie nabijał się z niej, stąd brak kotków, choć mogło też po prostu ich nie być, ale stąd też ta jego cierpliwość. Zniósł bardzo dobrze incydent z włosami - ok, przez 1500 lat medytuje i ćwiczy panowanie nad sobą - a także te jej momenty bezczelności - tak, wiem, że jest zdyscyplinowany i opanowany! - o przypominaniu o dawnej, dobrej naturze nie zapominając. Chase zmrużył oczy na to, co Omi mu powiedział. Jak Kimi wyskoczyła z dobrocią przez chwilę przestraszyłam się, że magiczny sen zaraz pryśnie. XD Na szczęście nie. Teraz pytanie, czy to było ukartowane, bo Chase wie, ze coś się szykuje i chce miec pewnośc, ze Kimi,jak będzie trzeba, odda za niego życie, albo lubi się zabawiać z jej psychiką i udowadniać jej, jak to nigdy mu nie dorówna inteligencje i nigdy nie zdoła go przechytrzyć, bo on jest chodzącą zagadką, którą trzeba odkrywać. No i też to co mówił, że musi sobie wszystko przedłużać. To musi być święta prawda i powód, dla którego wstrzymuje się z seksikiem. Oby dla Kimi było to niezapomniane przeżycie. W końcu rozdziewiczanie jest tylko jedno. XD
      Chaaase! Też mi szkoda, że nie skręciłeś Guanowi karku! Mam nadzieję, że zrobisz to niebawem, by nic i nikt nie mogło zaszkodzić Twojej władzy!
      Btw: ten knypek to musi być Rai. Kimi na początku "nie rozpoznała" jego twarzy. Dobra. Albo Rai, albo Nef. Kurde teraz już nie wiem. Pewnie Nef, bo tak z nazwiskiem do niej... Ktokolwiek to jest, niech nie próbuje nawet jej w nic wciągać! Ona wszystkie powie księciu!!!XD
      A może to ten przemytnik o pseudonimie "smieciarz" przyszedł się poskarżyć na czekoladki?

      Weeeeeeeeeeeeenyyyyyyyyyyyyyyyyy <3333333333333333

      Usuń
  2. O rany! Ten rozdział mnie zaskoczył i tu chodzi o moje dotychczasowe przekonania! Byłam niemalże w 100 procentach pewna, że Chase nie lubi Kimiko, a tu coś takiego! To co on zbudował, tą chorą relację dzięki braków oporów Kimi, byłam pewna że to nic takiego. Na pewno z innymi ma podobnie. A inne to tylko do seksu. A nasza Kimiko jeszcze do rozmowy. xD Jakie to było urocze jak ich związek porównał do małżeństwa! Wiesz jak się cieszyłam jak to czytalam? :D W ogóle odbyli bardzo przyjemną rozmowę i jak mówiłam, Kimiko od ostatniego rozdziału mnie już nie denerwuje.
    :D Nawet to ja pofarbowała włosy na czerwony mi nie przeszkadzało, a niby to, że kobieta zmienia się by podobać się facetom jest trochę płytkie, ale cóż, ona robiła gorsze rzeczy od malowania włosów XD Przynajmniej wtedy Chase ustawił ją do pionu i przemówił do małej główki, że ma cieszyć się czarnymi włosami. :D To w sumie z jego strony wynikało trochę z przywiazania i jakby nie chciał, aby Kim się zmieniała :3
    Wgle kto to był, tam na tym szarym końcu? Wiesz, ja stawiam na Raja. Mam nadzieję, że to on. To może być ciekawe. weź szybciej pisz rozdział! :D No i jeszcze Chase powiedział że Guan (czy jak mu tam) będzie mu chciał zaszkodzić. W sumie fajnie by było jakby tak się też stało. c: Mam pewną swoją teorię jak mogłoby zakończyć się to opowiadanie i kiedyś to już pisałam. xD
    Coś czuje, że następny rozdział nie będzie taki uroczy. xD
    To ile jeszcze zostało rozdziałów? :C
    ja dodam rozdział jak go poprawię (bo jak słyszałam, robie ostanio naprawdę dużo błędów. xDDDDDD nie wiem skąd to się wzięło. Chyba przez te 4miesięczne wakacje :C ) i oprawie bohaterów xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem całkowicie wniebowzięta i w ogóle chcę Ci powiedzieć, że to co wyprawiasz na tym blogu to przechodzi ludzkie pojęcie.
    Chase jest fenomenalny!!!!!!!!!!
    Ale po kolei... Wezmę głęboki oddech. Jako chamiko fanka jestem całkowicie zadowolona. Mój chamikowy głód został zaspokojony jak nigdy dotąd.
    Bardzo podoba mi się kociak Simba. Niech Kimiko na niego nie narzeka, bo nie wierzę, że nie przytula się do niego wieczorami. Ja bym się przytulała do takiego futrzaka. Niestety przeczuwam, że Chase nie dał jej go bez powodu. Kto wie, może skończy w ten sposób, że jego życie zostanie przetrasformowane i przerobione dla Kimiko, aby ta mogła stać się kotem? Widziałam takie rytuały w filmach, w których zabijało się kogoś lub coś, by ktoś inny mógł się tą ofiara stać. Masakra!
    Rozbawiło mnie to, co odwaliła Kimiko, jednocześnie bardzo mi się ten pomysł spodobał :) To takie fajnie przypomnienie o tym, jak to w odcinku za odcinkiem farbowała sobie włosy. Reakcja Chase'a bezcenna xD Dwusekundowa, ale bezcennna! Cieszę się, że mimo wszystko przyjął to łagodni na swój sposób i nie dał jej jakiejś straszliwej kary. No ale tak naprawdę jak tu się gniewać, kiedy jest to świadectwo tego, ze dziewczyna na ciebie leci?
    A ich rozmowa.... Ich rozmowa była chyba najlepszą rozmową ze wszystkich dotąd. No może przy masturbacji wariowałam czytając wypowiedzi Chase'a (co z tego, ze kłamał). Czytałam jak zahipnotyzowana. Ogromnie, przeogromnie cieszę się, że Chase porównał ich układ od małżeństwa xDDD Czy to znaczy, że coś ze mną nie tak? I podoba mi się to, że Chase odkłada ten właściwy seks na potem. Znaczy to tylko o tym, jak zreszta powiedział, że Kimiko nie jest pierwszą lepszą wziętą kochanicą.
    W dodatku potem zaczęli się całować... ona siedziała mu na kolanach... Simba poszedł pod stół xD
    Żałuję, że nie umiem pisać jak Ty, bo masz niekwestionowany talent w tym co robisz.
    Jestem ciekawa jak to dalej się potoczy. Oby Chase był dalej taki fenomenalny, inteligenty, zbijający z pantałyku. A Kimiko niech nie przesadza z tym wypytywaniem go o dobro, bo jeszcze go niepotrzebnie zdenerwuje i po co?
    I na koniec dodam, że mam nadzieję, iż ten człowiek na końcu co się pojawił to żaden Raimundo, Clay, czy Guan. No w takim momencie, kiedy chamiko promieniuje jak słońce, nie chce żadnych zamachów stanu, chociaż pewnie to własnie zamierzasz!
    Weeeenyyy!!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Guan ma synka i tym gościem jest potajemne, nieślubne dziecko mistrza xD ? Chociaż... ostatnio zastanawiałam się jakby to było gdyby Kim miała brata ;-; Wiem to głupie, ale może jest jakieś powiązanie i zostanę medium, a Chase oświadczy się w następnej notce Japońce xD
    Okej zostawiam swoje dzikie fantazje dla siebie ;-; jednak naprawdę ciekawi mnie to .-.
    Jestem zła na Księcia Ciemności ;-; niech wie, że kobieta zmienną jest i teraz serce Tohomiko bije dla niego, ale jeżeli będzie tak się zachowywać, to w końcu przestanie ;< i co on wtedy zrobi ? xd
    Porównywanie ich więzi do małżeństwa-jest chore :v tak.... to moógł powiedzieć tylko Chase.... xD
    Farbowanie włosów to zUo-ja się nie mogę pozbyć zielonego koloru z nich po tym jak farbowałam na: fioletowo-turkusowy, czarny, niebieski i brązowy oraz różowy ;-; i teraz to zostało ;-; Kimiko won od farb-nie wolno xD
    Jakbyś dała wątek z gejszami *0* byłabym w niebo wzięta, bo uważam , że to były artystki v.v pięknie śpiewały, były obeznane w literaturze i tańcu, a do tego były bardzo piękne ^0^ fajnie, że zaczęłaś z tym wątkiem >.>
    Pewnie o czymś zapomniałam, ale ja już tak mam ;-; do zobaczenia i pa ^.^

    OdpowiedzUsuń
  5. Wysłałam poprawki. Oj, jak uroczo. Kimi chce się podobać Chase’owi. Szkoda, że nie trafiła z tym farbowaniem. Choć na kolor, który on niby lubi. Czerwień. Hmm. To chyba spory wyczyn — wprowadzić wielkiego Chase’a Younga w osłupienie. Nawet jeśli tylko dwusekundowe. Gorzej, że w negatywne... Ja tam bym całych włosów nie pofarbowała. A z Simbą. Czy ty mi jakoś w myślach czytasz? Tak ostatnio się zastanawiałam, co z tym słodkim „kociakiem”. I kiedy będzie z nim rozdział. A tu proszę. Sporą rolę w nim odgrywa. Ooo, niech go Kimi ode mnie wyprzytula. Bo od księciunio już go trochę popieścił. Tylko jego pani jest skąpa w tej kwestii. Taka...nieczuła wobec lewka. XD Wracając do Chase’a. Ale że aż złe sny miał przez te farby? Chociaż róż i mnie odstręcza. Brr. Zbyt cukierkowy kolor. Podobała mi się za to jego rozmowa z Kimiko. Nie raziło mnie jakoś szczególnie to, co o małżeństwie powiedział. Coś jest na rzeczy z rozwodami. Ta jego szczerość. Trafił z tym, że Kimiko się zbytnio nie szanuje. I że przy tych pieszczotach się nie broniła. I znowu się zastanawiam, czy coś z tym zrobi. Dobra. Kończę ten denny komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też niezbyt podobało się to że Kimi całe włosy pofarbowała. Lepiej by było końcówki lub pasemka. Tak czy siak rozdział świetny. Chase wreszcie przyznał że jest dla niego ważna ( choć nie powiedział tego wprost )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę, że Kimiko w następnym rozdziale dowie się czegoś jeszcze na temat własnej wartości w oczach księcia. C:

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj natrafiłam na tego bloga i muszę przyznać że piszesz świetnie. Bardzo trafnie opisujesz emocję, świetne dialogi - choć ich mało to jest po prostu idealnie. Czekam na następny z wielkim pragnieniem - xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia mogła się w tym momencie skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? ;Q

      Chyba siostra by się mnie wtedy wyrzekła. xD

      Usuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.