niedziela, 19 kwietnia 2015

Zawód



Chora jestem, chora jestem, chora jestem, chora je...


Niech Chamiko będzie z Wami, ludzie! :D

EDIT: A w ogóle obczajcie to: KLIK!!! xDDD

EDIT2: Ankieta już wisi. Dochodzą do mnie dziwne informacje, że ponoć dzieciństwo niszczę... Muszę zrobić badania w tej sprawie. xD

45 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I Ty, siostro, przeciwko mnie?
      Zresztą czepiasz się szczegółów. XD
      Minetkę dostałaś. :3

      Usuń
    2. Tak, czepiam się tych szczegółów. xD Biedna Kimi... Nie obchodzi mnie, że sama schodzi na Ciemną Stronę Mocy, ona wciąż nie zasługiwała ani na te siki, ani być potem świadkiem tej sceny pod kolumną!

      Usuń
    3. Powtórzę się: wybacz, że zniszczyłam wizję chamikowej miłości, chamikowego ślubu, chamikowych dzieci. IW niekanonicznym blogiem jest. XD

      Usuń
  2. Chylę czoło. -Ziutek

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo że uwielbiam twojego bloga...
    ten rozdział był poprostu okropny...
    z początku ciekawy, wciągający a potem już było coraz gorzej.
    jak w poprzednich rozdziałach
    złośliwości Chasa i wypowiedzi były boskie.
    Tak tu stracił on swoją klasę.
    po przeczytaniu tego rodziału pozostały mi tylko emocje niesmaku w ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo lewek obsiusiał Kimi? :x Jeśli pozostał niesmak - to bardzo dobrze. Klasę Chase może tracić, ale i tak rządzi w swoim Heylin imperium, więc nikt mu tego nie wypomni. Szeroko rozumiana władza nad w s z y s t k i m w końcu musiała się jakoś na nim odbić, prawda? Jeśli człowieka nic nie ogranicza, po jakimś czasie...no, dziczeje, wydaje mu się, że jest ponad prawem, moralnością i wgl(od kulturalnego zachowania począwszy). Nawet taki Chase. Pozostaje tylko pytanie: co z tym fantem zrobi Kimiko? :3

      Mam nadzieje, że mimo wszytko się nie zraziłaś. xD

      Usuń
  4. Chodź uważam że ta akcja z lwem była obrzydliwa to rozdział był spoko. Co prawda burzy to trochę pewnie nasze wyobrażenie o tym jak napisałaś " chamikowej miłości, chamikowego ślubu, chamikowych dzieci " ... ale rozdział pokazał jak to naprawdę wygląda jak dużą władzę ma Chase i jaki jest jego stosunek do Kimiko albo raczej do tych czynności które ona nadal traktuje osobiście ... chodź nadal liczę że ta wizja chamiko zostanie spełniona to jednak trudno zmusić księcia do uczuć i w tak krótkim czasie zmienić jego sposób postrzegania pewnych spraw - takie moje zdanie :) Rozdział dobry liczę na szybką kontynuacje i mam nadzieję ze po tym co kimiko zobaczyła trochę się kolokwialnie mówiąc : fochnie na chase xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyściskam Cię internetowo! XD
      Czasem mam wrażenie, że Kimiko i Chase za bardzo zaczęli się spoufalać, więc musiałam coś z tym zrobić. W ogóle ostatnio stwierdziłam, że chyba zapomnieliście, kim oni dla siebie są. Niewolnica i książę, nie kochanica i książę. Chase mógł i nadal może zrobić z nią cokolwiek, nawet wycieraczkę do butów. W naszych oczach jest to nienormalne, owszem, ale pomyślmy chwilę jego miarą. Takie nic w pewnym sensie go wykorzystało(jak to brzmi) i to na oczach kociej elity. Jego. Władcę. Oczywiście, że się wkurzył. Kimi i tak ma dobrze, że w porywie wściekłości jej nie zabił.
      Foszki na Chase'a? Uu, musiałaby uważać, aby bardziej go nie zezłościć. XD
      Dziękuję za opinie. :D

      Usuń
    2. To że może z nią zrobić co zechce jest oczywiste w końcu jest dla niego tylko zabawką, a to że ludzie się irytują też jest uzasadnione w końcu czytając ten blog pewnie większość ludzi i tak ma nadzieję że skończy się to właśnie jakimś uczuciem między nimi, ale moja uwaga o lwie była tylko osobistą oceną :) opisujesz czasami sytuacje bardzo kontrowersyjne i musisz pamiętać że każdy ma swoją moralność i mimo iż wie jakie relacje panują między Cheisem a jego niewolnikami to mają prawo oceniać czy jest to dla nich w porządku czy nie ... dla mnie taka kara była niesmaczna i tyle co nie zmienia faktu że książę miał prawo wydać taki rozkaz a nawet kazać jej to wypić i ona nie miała by nic do gadania...a co do fochów nie miałam na myśli że zacznie mu czegoś odmawiać bo mogło by się to skończyć dla niej nieciekawie, tylko o redukcję postrzegania jej pana. Nie wiem czy taki był twój cel ale jak czyta się niektóre fragmenty można odnieść wrażenie że Kimiko jest niewyżytą seksoholiczką z zapędami do masochizmu. Nawet jeżeli jest dojrzałą kobietą której zwyczajnie się chce to ona myśli o tym non stop na dodatek z jednej strony się brzydzi tym co robi a z drugiej chce więcej moje odczucie jest proste albo to choroba (wspomniane wyżej) albo ma roztrój emocjonalny :P

      Usuń
    3. Tak, to był mój cel. xD
      Ale bardziej skłaniałabym się ku rozstrojowi emocjonalnemu; mieszkanie w Heylin pałacu, przeżywanie tego, co Kimiko, upokorzenia... no cóż, musiało się to odbić na jej psychice. Teraz biedna Kimi chwyta się wszystkiego, by jakoś normalnie egzystować. Na fali rozdarcia wewnętrznego dużo łatwiej jest jej grzeszyć i myśleć tylko o seksie, bo właściwie ona już nie widzi dla siebie ratunku. Wie, że jest upadłą kobietą, lecz nie ma sił walczyć ze słabościami, bo rzeczywistość wokół tak ją ukształtowała - kazała poddać się rozpaczy, zaprzestać walki. Z mojego punktu widzenia(który modeluje religia chociażby) tak nie wolno, z punktu widzenia wielu z Was możliwe, że też, ale czy autor, który chce choć trochę zaciekawić swoich czytelników, nie powinien czasem nieco poigrać z ich emocjami oraz przeciwstawiać się moralności, jaką się kierują?
      Jakby co podkreślam: nie gloryfikuję zachowania Kimiko i Chase'a(radzę nie brać z nich przykładu. Nigdy). Staram się nawet ich nie oceniać
      Wy ich oceniajcie, krytykujcie, współczujcie, brzydźcie się nimi, czy co tam chcecie oraz jak uważacie. :>

      Usuń
    4. Ty jako autor kreujesz rzeczywistość w opowieści i wymyślasz wątki, my jako czytelnicy naturalnym jest że oceniamy bohaterów, sympatyzujemy z nimi lub nie i często oceniamy wg naszych kryteriów a nie tych jakie panują w opisywanym świecie :). Masz rację z tym, że rzeczywistość w której Kimiko się znalazła możne skłaniać do takiego myślenia, choć przyznam że nie myślałam o tym w ten sposób i teraz jakoś bardziej oczywiste wydaje mi się jej zachowanie xD ... Tak czy inaczej nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału więc szybko nadrabiaj te zaległości w czytaniu :P

      Usuń
    5. Tak, tak, wiem, rozumiem i szanuję. Sama tak mam, gdy czytam różne dziwne książki. xD
      Cieszę się, że nieco rozjaśniłam Twoje postrzeganie tej historii.
      A w ogóle podpisywałybyście się, anonimki kochane. Lubię dedykować rozdziały. xD

      Usuń
  5. Zrazić?
    Nigdy... ten blog jest zbyt wciągający.. (uzależniłam się od Chamiko :3 ) Po za tym zbyt kocham Chase xD
    Co do prawa.. Chase rządzi wszystkim i wszystkimi. Czyli to on teraz, stanowi i wprowadza wszystkie, prawa i normy.
    A inni muszą się dostosować. co do kultury.. Chase poprostu siebie szanuje, a honor jak i duma to wręcz wszystko dla niego.
    Stąd kiedy Kimiko zepsuła mu zabawę, a wręcz go poniżyła na oczach jego sług, doprowadziło go
    że zniżył się do poziomu swoich kotów, co równierz uwłaczała jego godności.
    Książę sam zaczyna, nad sobą tracić kontrolę..
    może Kimiko to wykorzysta?
    albo naprawdę focha strzeli xD Że posuwał bezwstydnie jakąś ladacznice. a jej nie chciał tknąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za ulga! :D
      Dobrze, że rozumiesz postepowanie księcia, ale co do dumy i honoru napiszę tak: póki nie zaznał smaku prawdziwej władzy, hamował się. Lecz teraz, kiedy sobie wszystko i wszystkich podporządkował, rządzi światem, myślisz, że pozwoli, by narzędzie mówiące głosem(bo tak postrzega każdego swego niewolnika i wgl innych mieszkańców planety) się buntowało oraz robiło z niego głupka? Wielokrotnie podkreślałam, iż on bardzo nie lubi, gdy coś nie układa się po jego myśli. Kimiko ma za nic. Widzi w niej tylko pannicę od gotowania i dymania.
      Hmm... tak, księciunio dziczeje, traci kontrolę. XD Czy ktokolwiek się tego spodziewał?
      Kimiko faktycznie mogłaby wykorzystać jego stan, ale czy nie jest aby za bardzo zdominowana?
      Hehe, wolał obcą dzifffkę, niż świeżutkie "dziewicze" ciałko. XD

      Usuń
  6. „Już” wysłałam poprawki na maila. Po prawie tygodniu. ^^” Nie bij, proszę! Nie no, zgrywam się. XD Dobrze wiem, że nie chciałabyś mnie bić.
    Szachy z księciuniem, co? Mnie to by dopiero równo ogrywał. Zupełnie nie umiem w to grać. Hmm, widzę, że Kimi dostrzega, iż coś się z nią niedobrego dzieje. Jednocześnie Younga nienawidzi i w myślach wyzywa, ale też fantazjuje o ostrym seksie z nim. Oj, syndrom sztokholmski biedaczkę dopadł. Tak się jej psychika sypie. Może dziwna (aha, chyba na pewno) jestem, ale uwielbiam takie...psychologiczne smaczki. Jeszcze tak dobrze opisywane. Że nie są to nagłe zmiany niewiadomo od czego, tylko powolny proces, w pełni zrozumiały. Bo komu by to nie zniszczyło psychika? Z lewkiem od Chase’a. To na swój sposób urocze. Choć chyba na miejscu Kimiko też bym miała takie podejrzenia. Ale skoro to zwyczajne lwiątko, to w porządku. Jaka małoletnia Kimi nieodpowiedzialna była. Żółwika koleżanki zasuszyła na upale. Biedny Pako. Jak tak mogła? No jak?! Sorki. Wrażliwa jestem, gdy idzie o krzywdę zwierząt. Oj, czemu niby zwyczaj Simby włażenia pod kołdrę i lizania jest brzydki? Przecież to takie słodkie. Raczej o gryzieniu palców i obsikiwaniu pokoju bym powiedziała, że to paskudny zwyczaj. Hm, że niby zwykły, mały lewek miałby donosić Chase’owi, gdyby panna Tohomiko się masturbowała. Oj tak, Kimi, popadasz w paranoję. W sumie trudno się dziwić... Hm, hm. Zazdrości księciu ciemności szamponu. Może to i nieco ciekawe jakiego używa. Nic tylko przeprowadzić ankietę w tej kwestii. XD Taki żarcik. Oj też myślę, że Chase specjalnie tworzy sytuacje, w których Kimi się rumieni. Uwielbia przecież zabawiać się jej kosztem. Nawet podczas treningów. Ech, w takim miejscu ją dotyka i głupio się pyta, co ją podnieciło? Pff, faceci. Ranyy, co za świństwa on jej łykać każe? I to tyle razy dziennie. Uu... Są i seksy. Bosh...co też się ze mną robi. Już jak i o tym czytam, to mi ciągle za mało....Zboczeję przez ciebie. Czytam i głupio szczerzę się do monitora. A dotąd robiłam to tylko przy opisach krwawych jatek. Przy rzucaniu w ludziów dużą ilością noży, ucinaniu kończyn...i takich tam(yy, to chyba nie jest normalne...). Właśnie. Wiem, czego za mało mi było. Krwii... Weź jakoś kogoś w którymś rozdziale zabij. Albo chociaż odrobinkę poharataj. Ładnie proszę (chyba brzmię jak jakiś psychol). Oj, rozochocił książę pannę i się dziwi, że chciała więcej? No, mógł już dokończyć. Wtedy może by jej nie odbiło i nie musiałby się wtedy wściekać. I pewnie duma by mu tak nie ucierpiała. Co jeszcze? Dalej uważam, że osikanie Kimiko lwem to przesada. I jeszcze bidulka musiała zobaczyć, jak z inną „ladacznicą” się...seksi.
    PS. Zagłosowałam w ankiecie. Pewnie nie trudno zgadnąć, na co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pfu. Miało być: "Bo komu by to nie zniszczyło psychiki?" Zwalę to na późną porę.

      (zbyt leniwa, żeby znowu się zalogować Mary)

      Usuń
    2. Już poprawiłam. Nie chciałam Cię bić. Chyba bym z tego cała nie wyszła. Kurcze, kto by moje blogi pisał? xD

      To ja się jakiś czas temu nauczyłam grać w szachy... Mój chrześniak mnie nauczył. xP
      Dziękuję za opinie co do psychologi. Chciałam, by proces wyniszczający Kimiko wszytko właśnie tak powoli, spokojnie postępował. Co do żółwia naprawdę nie rozumiem; zwierzaków Ci szkoda, ale ludzi, w których rzuca się noże już nieeee! xDDD Zadedykuję ci taką jedną krwawą notkę. Ktoś straci paluszka, nosek, rączkę... jeszcze nie wiem. xD
      Wszystkie zachowania Simby będą odebrane przez Kimiko za złe, ponieważ ona nawet zwierzaka nie chciała i nadal uważa, że to szpieg(a jeśli faktycznie nim jest i akurat pod tym względem dziewczyna ma rację? ;3)
      Nie chciałam, by ktokolwiek przeze mnie zboczał, seeeeerio! :O Muszę chyba jeszcze skromniej opisywać te seksy. xD
      Też uważam, że to przesada. Serio. ;3 Ale cóż, Chase musiał pokazać się od nieco innej strony, aby zniszczyć Waszą psychę.

      Usuń
    3. Wiem. Lubię się wygłupiać z tym "Nie bij." A poza tym... Czemu miałabyś nie wyjść z tego cało? Ja raczej nie biję ludziów.
      No ładnie z psychologią ci wychodzi. A że zwierzątek mi szkoda... Bo są urocze i bezbronne. Często zdane na łaskę człowieka. A jak źle trafią... Wiem, za dużo się naoglądałam programów typu "Policja dla zwierząt w Miami" itp. Znęcanie się nad zwierzętami jest złe. Niedobra Kimiko. Żółwiobójczyni! Mogę postawić świeczkę dla Pako? Sorki. Odwala mi. Ee...nie wiem, czy zniszczysz mi psychę. To nie takie proste. Chyba.
      PS. Jakoś jak skończę, podeślę ci odpowiedź na gg na twoje "Chamikowych snów". Pierwszy raz bawię się w zapisywanie snów. Zwykle ich nie pamiętam. ^^"

      Usuń
    4. Raczej. xD
      Jasne, stawiaj. A wiesz, że akcja z Pako była z życia wzięta? Moja przyjaciółka miała kiedyś żółwia... i właśnie zapomniała o nim. Raz też pies zjadł jedną z jej papug... Nie powierzyłabym jej opieki nad zwierzaczkiem.
      Miałaś chamikowe sny?! :O Ja czasem mam, ale często zapominam. Zwykle są słodkie i kochane. Ale zdarzają się, choć rzadko... dobra, skończę, bo jeszcze mnie za zboka wezmą. xD

      Usuń
    5. Nie opowiadaj mi takich strasznych rzeczy. Biedna papużka. He. Hehe. Niestety nie ma tak dobrze. Żadnych snów na żądanie. Już wrzuciłam na gg. Możesz zajrzeć.

      Usuń
  7. Mogę zadac pytanko? :D Bardzo lubię czytac Twój blog, masz naprawdę talent do pisania i czyta się przyjemnie, czasem tylko ciężko przez bardzo rozbudowane zdania, ale nadal fajnie. Jednakże po tym rozdziale straciłam pewność czy nadal jesteś fanką KimikoxChase. Od początku były same negatywy na Chase'a i tego toksycznego związku z Kimiko przez co tworzy się takie myślenie u czytelnika. Bez urazy, ale tak trochę zniechęcasz do dalszego bycia fanem tego paringu. Wszystkie czyny jakie wcześniej Chase jej zadał były do przyjęcia, bo jednak czyniły jej przyjemność i ona tego chciała, więc on miał taki wizerunek wybawiciela. Z kolei w tym rozdziale jest po prostu tyranem. Nikt nie chce być z tyranem. Mam na myśli to, że czytelnik z góry zawsze zaczyna kibicować głównej bohaterce, która jest dobra i tutaj jest nią Kimiko i nie chce, by coś złego jej się przytrafiało. Chase ją ciągle krzywdzi przez co mi się zrobiło takie myślenie, że powoli odechciewam aby oni byli zwyczajnie razem. Od początku przestawiasz go jako tego bardzo, bardzo złego i że związek z nim to wielki, niewybaczalny grzech. Ja osobiście miałam nadzieję, że będą razem, bardzo chce, gdyż jestem ich fanką od tylu lat i super jest znaleźć w sieci blog im poświęcony. xP To jednak po tym rozdziale moim zdaniem jeszcze bardziej oczerniłaś Chase'a tak bardzo, że ja mam wrażenie, że sama nie jesteś ich fanką i chcesz, by inni też się zgorszyli do tego paringu. Mam nadzieję, że się mylę, gdyz to przykre. Dobrze wiem, że to Twoje opowiadanie i możesz robić co chcesz, napewno masz przemyślaną fabułę, którą chcesz tu zaprezentować. Po prostu chce wyrazić swoje odczucie, bo dla mnie jest to anty-chamiko blog. Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę weny.
    AnonusMaximos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widząc Twój komentarz, autentycznie się załamałam. Spoko, już mi przeszło. xD
      Od razu odpiorę podejrzenia: Jestem fanką Chamiko od pięciu lat i sądzę, że za dziesięć również nią będę! Chamiko forever!
      Dobra. Już.
      Dziękuję Ci za ten komentarz, bo szczerze przyznam, że przenigdy by mi do głowy nie przyszło, że ktokolwiek mógłby pomyśleć, iż ja nie Chamiko fanka. :D Niech inni czytelnicy też to przeczytają. A więc rozumiem, w świecie fanfików utarł się schemat: zły facet + dobra lasia = on się zakocha, stanie się dobry, będzie ślub, dzieci. I wierz mi, na gruncie chamikowym chciałabym coś takiego ujrzeć; nawet zaplanowałam nowy blog, gdzie owszem między bohaterami zaistnieje miłość, szacunek, zaufanie i będzie to normalny, zdrowy związek. Tutaj jednak, na IW, gdzie Chase rządzi światem, a Kimi jest jego bezwartościową niewolnicą wydaje się to trochę... bo ja wiem, kanoniczne? Schematyczne? Przewidywalne? Tak. Bo tego wszyscy oczekiwaliście, czyż nie? Dla mnie osobiście "parring" nie koniecznie musi iść w parze z miłością. Tutaj chcę wprowadzić "ukryte Chamiko", czyli le toksyczny związek oparty nie na tym, czego zdrowo myślący człowiek pragnie, a relacji: niewolnica-pan. xD Nie wydaje mi się, bym tym niszczyła Chamiko, bo jak już wspomniałam połączenie tej dwójki nie musi nastąpić przez zaistnienie między nimi miłości. Tym bardziej, że Chase(książę ciemności), który wreszcie przejął kontrolę nad światem, nie jest kandydatem na chłopca, do jakiego można się przytulić i wyznać uczucie. On w założeniu ma być zły, ma być tyranem, ma się nad nią znęcać, ponieważ posiada nad Kimiko nieograniczoną władzę, co już tłumaczyłam w komentarzach wyżej. Zresztą, czasem odnoszę wrażenie, że za bardzo wyolbrzymiłam zajebistość Chase'a. Trzeba było coś z tym zrobić! Strasznie mnie cieszy, że przeżyłyście szok, bo dajecie tu dość krytyczne opinie, a to znaczy, że udało mi się odbiec od pewnego Xiao schematu i zaskoczyć Was, kochanych czytelników. xD Tak tylko dodam, że mimo iż teraz dzieją się anty-chamiko dziwy, nie znaczy, że później fabuła nie ulegnie zmianie. Na razie umyślnie niszczę Wasze Chamiko wizje, aby IW była realistyczna(czy w życiu codziennym sprawy nie potrafią stanąć do góry nogami?), żeby nic tu nie było pewne i nudne.
      Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości. :3
      Dziękuję za opinie raz jeszcze!
      Naprawdę zdania są zbyt rozbudowane? xD
      Również pozdrawiam. :)

      Usuń
    2. Przy okazji: jeśli jesteś Chamiko fanką i też widzisz ten niedomiar Xiao blogów(Chamiko blogów), to może byś taki założyła. :3
      Widzisz czerwone kółeczko po prawej? xD

      Usuń
    3. Wstyd. Wstyd! Żeby tak czytelnik w Ciebie zwątpił!

      Usuń
  8. Musk rozjebany tym rozdziałem. XD
    Ogólnie wszystko pięknie. zachwycam się jak zawsze. Myślę sobie w końcu książę uległ i postanowił zamoczyć w Kimiko, a tu tak trolololo i spadam japonko. :C I jeszcze te siuśki. Po tym rozdziale ja nie wierzę, że Chase mógłby zakochać się w Kimiko. To się wydaje takie niemożliwe i nawet nierealne. I współczuje kimiko, że musiala oglądać tą scene nad kolumnami. :c W sumie niby na to nie zasłużyła,ale z drugiej strony jak najbardziej patrząc na jej ostatnie poczynania i poniżanie się. To niesamowite jak człowiek w niewoli może stracić swój honor i godność, wszystko w co wierzył. Zawsze jak widze kimcie taką sponiewieraną i wgle to sobie wyobrażam co by było gdyby jej przyjaciele to zobaczyli xD Starzy przyjaciele xD
    Wgle wiesz co mnie zastanawia? Jakim cudem możesz pisać coś takiego gdzie Kimiko jest z Chasem i drugie opowiadanie gdzie Kimiko jest jego córką? xD ja po tym chyba w życiu nie będe mogła wrzucić do tamtego opowiadania XDDDD
    Bardzo fajne, nie uważam że zniszczyłaś mi dzieciństwo jak coś. Zniszczyłabyś jakbyś pisała takie rzeczy o Czarodziejsce z Księżyca, a tak to spoko. :D Życzę dużo weny i następnym razem jak mnie nie powiadomisz o rozdziale, to się obrażę na zawsze. xD
    Pozdrawiam. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrócić* zamiast wrzucić. Czemu napisałam całkiem inny wyraz? q.q

      Usuń
    2. Postanowiłam, że dopóki nie nadrobię rozdziałów na czytanych przeze mnie blogach(a nagroda Lenia Roku ląduje dooo... Raylie!), nie będę nikogo informować o nowościach. xD
      Jesteś pierwszą osobą, która nie chce mnie zlinczować za te siki! Dziękuję! :D Chciałam jeszcze bardziej upodlić upodloną Kimiko + odebrać z zajebistości nieco Chase'owi, żeby Japonce nie było przykro. Przyjaciele... ona jeszcze od nich pamięta. Tak, byłoby smutaśnie. A jak wiadomość o tym incydencie dojdzie do nich? :O
      Nie wiem, jak wrócę do tamtego opowiadania. xD Będzie dziwnie. xD

      Nie przejmuj się, zrozumiałam sens. :D
      Również pozdrawiam i weny życzę.

      Usuń
    3. Wiesz, ja uważam, że mogłaś zrobić coś gorszego niż siuśki. na początku myślałam, że Kimi zostanie zgwałcona przez lwa co na nia nasikał. To by dopiero było. XD
      Żeby japońce nie było przykro? xD dobry żart... XDDDDD Ogólnie to ja bym chciała zobaczyć Chasa jak zostaje tak naprawdę upokorzony xD Jakoś mnie wkurza ostatnio ten Chase. ;-; Mam ochotę żeby umarł. :c
      Może lewki przekażą wiadomość, coś w stylu że będą se chodzi po lochach i ten co na sikał powie na głos "Ale ostatnio maiłem ubaw. Kiedy ta głupia japonka dopierała się do naszego księcia, to kazał mi na nią siknąć, heheheheh" XDDD

      Usuń
  9. Cześć! Ocena twojego bloga ukazała się na http://pomackamy.blogspot.no/2015/04/0082-inna-wersjablogspotcom.html . Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wzruszyłem się tym rozdziałem. Jak każdym zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszy erotyk jaki czytalam. Co zabawne, bloga znalazlam przypadkiem, a w dziecinstwie uwielbialam Xiaolin, a w szczegolnosci Chase'a. Znakomicie ukazujesz psychike Kimiko i ten smak seksualnej wladzy, ktory sprawia, ze nie moge sie oderwac od Twojej tworczosci. Ciekawe jak to sie wszystko dalej potoczy.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jeszcze zabawniejsze, to w planie nie miał być erotyk. xD Nadal bym go nim nie nazwała, w końcu mamy jeszcze postacie ludków z podziemi, czy Wuyi.
      Dziękuję za miłe słowa. :)

      Usuń
  12. Dużo masz tych zaległości? Kiedy nowa notka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę.
      Wkrótce, ale prędzej dodam coś na chamiko-oneshots (prawdopodobnie w poniedziałek lub we wtorek).

      Usuń
  13. Twój blog został właśnie przyjęty do Katalogowego Świata

    Pozdrawiam i przepraszam za spam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam!
    Z ogromną radością informuje, że twój blog został wybrany do głosowania na bloga miesiąca: Lipiec! Głosowanie trwa do
    30.06.2015 r., serdecznie gratulujemy i zapraszamy do oddania głosu!
    http://nasz-spis-opowiadan.blogspot.com/
    Pozdrawiam!
    Olivia Winslow

    OdpowiedzUsuń
  15. Super.
    Jak zwykle mam dużo do gadania, ale wstrzymam się, bo chcę czytać dalej.
    Pozdrawiam
    /Bianka

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyjmujesz zamówienia od czytelników? Chciałabym aby Chase powtórzył tą zabawę z Kimiko. Fajne mają tu relacje, gdy Kimiko jest pogodzona ze swoim losem tutaj i niczym się nie przejmuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, chyba jedyny czytelnik, któremu rozdział tak się spodobał i chce jeszcze. xD
      Jestem zaszczycona tym pytaniem, ale wolałabym raczej sugerować się opinią czytelników, jak mogłabym prowadzić opowiadanie, niż tworzyć coś osobnego, gdy nawet nie mam czasu, by wcielić własne pomysły w życie. :C

      Usuń
  17. Czytam od kilku dni i jestem wręcz zachwycona! Zarówno pięknym stylem pisania, zabawnymi wcinkami jak i (przede wszystkim, hue hue hue) fabułą. Właściwie wątkami 18+ najbardziej, bo niezły ze mnie zboczuch (właściwie sama piszę opowiadanie z relacją pan-niewolnica, ale ciii) - dlatego też koszmarnie ubolewam nad faktem, że Czesław (wolę nie ryzykować z pisaniem imienia, bo znając mnie przekręcę jakąś literkę, a jestem zbyt leniwa, żeby się upewnić ;p) tak ją zwodzi, zamiast w końcu porządnie zerżnąć. Wiem, wiem, jest jeszcze sporo kolejnych rozdziałów i pewnie już to się stało (omgomgomg chyba muszę się zebrać, rzucić wszystko i czytaćczytaćczytać), ale dotarłam tutaj i jestem po prostu rozbita emocjonalnie, o czym muszę Cię poinformować xd
    Sama piszę, więc wiem, jak bardzo ważne są komentarze, więc mam taką swoją zasadę, że komentuję wszystko co czytam - może nie każdy rozdział, gdy coś nadrabiam, ale gdy czytam regularnie to owszem. Jestem tu (w sensie w komentarzu) już teraz, bo nie mogłam się powstrzymać. Ważniejsze są dla Ciebie pewnie komy pod aktualnymi rozdziałami, ale ja naprawdę muszę tutaj!
    Tak więc... Chase (dobrze napisałam? bo szczerze mówiąc nie znam tej kreskówki, więc trochę tak z dupy czytam ten fanfic, ale najważniejsze rzeczy ładnie wyjaśniłaś i naprawdę się wciągnęłam!) to wredny kutafon. Wkurzyłam się na niego w tym rozdziale. O ile przed kilka pierwszych rozdziałów nie mogłam się doczekać, aż zaczną się macanki itp., o tyle teraz nie mogę się doczekać seksów, ale... no haloooooo, Czesławie, jesteś okropnym dupkiem! Żeby tak rozkazać nasikać na własną dzieweczkę!? (Literówka w słowie celowa ;p) Zszokowało mnie to, ale tak szczerze mówiąc... To idealnie oddaje jego postać. Dzięki temu jest taki... bo ja wiem?... statyczny? No, chodzi mi o to, że nie ma tu miejsca na sytuacje typu: w 1 rozdziale jej nienawidzi, a dwa później nagle go olśniewa i zauważa jaka Kimiko jest supi, właściwie bez wyjaśnienia. Czesław od początku jest kutasem i dalej go tak przedstawiasz, nie robisz z niego fluffa i cioty - a to cholernie mi się podoba!
    Za to kreacja Kimiko... Tutaj jestem pod wrażeniem i to ogromnym. Nienawidzi go, ale jednak poddaje się i nie potrafi bez niego żyć. Myślę, że to dość realne przedstawienie targających nią emocji. Jest zagubiona, wodzona za nos przez Chase'a.
    Dobra, może powinnam skończyć, bo sama się gubię w myślach i tym, co chciałam przekazać, huh.

    Jedyna rzecz jaka mnie zastanawia, to odmiana jego imienia... Chase Young, tak? Jak odmieniasz piszesz z Chase Youngiem... A czy nie powinno być z Chasem Youngiem?
    Mogę się mylić, ale tak mi się wydaje... Chociaż im więcej o tym myślę, tym bardziej sama nie jestem pewna. A może w ogóle nie ma różnicy, huh.

    No dobra, kończę moje bazgrolenie. Niebawem pewnie (na Twoje nieszczęście hahaha) znowu się gdzieś pojawię ze swoimi kilkoma groszami. Żywię ogromną nadzieję, że jeszcze kilka/kilkanaście dni i będę na bieżąco. Może nawet jak znajdę chwilę czasu to zerknę na kreskówkę, w końcu dobrze by było znać podstawy do fanfica, jaki się czyta XD

    Gorąco pozdrawiam,
    Koneko

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.