piątek, 19 września 2014

Posłuszeństwo




Dedykacja dla Eweliny.
Tekst o rozkręcającej się akcji i końcu rozdziału, który jest niczym przerwa na reklamy na Polsacie rozbawił mnie. :D
Sypię tak tymi dedykacjami, więc każdemu z czytelników coś kiedyś zadedykuję. Layali, Ilierette, przy Was będzie coś ekstra. xD
Nie wiem, jak teraz będzie wyglądać sprawa z rozdziałami, chodzi mi o częstotliwość. Mimo takiego planu nie dam rady następnego posta opublikować we wrześniu, więc... czekamy, co przyniesie październik. ;-; Nauka na studiach jakoś mnie nie przeraża, bardziej ludzie i wykładowcy(jakby wykładowca nie był człowiekiem xD)...
A błędy postaram się poprawić jutro. 

37 komentarzy:

  1. Dziwne, blogger mnie nie powiadomił?x.x

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, musiałam przerwać w pod koniec... "Dokończymy to, co przerwano nam wczoraj". O rany, rany, rany. Odskoczyłam z bananem na twarzy od komputera, kumasz?xD Czekaj, już czytam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Porównanie do przerwy na reklamy na polsacie jest trafne, chociaż ja bym bardziej dała tutaj tvn! Czuję tę samą frustrację! Dlaczego w takim momencie?! :Q Wiesz, co ja przeżywam? Jaram się jak mała dziewczynka tym rozdziałem. Takiej weny mi dosypałaś, że natychmiast otworzyłam worda i już mi palce uciekają, żeby zacząć pisać coś u siebie. xD
    Jak zwykle czytałam niczym zahipnotyzowana, podziwiając Twój styl i narrację. Najchętniej skradłabym Ci umiejętności - wybacz moją zazdrość. xD
    Fajnie, że pojawił się Omi. W fantastyczny sposób opisałaś ten cały zachodzący w nim system, który sprawia, że kociak traci swoje człowieczeństwo. Również podobały mi się te psychologiczne fragmenty o tym, jak człowiek zachowuje się w ciemności, że łudzi się kłamstwami, o sumieniu itd. Sugerujący tekst o księciu i szansy na zrobienie kariery jako dekorator wnętrz mnie z kolei rozbawiło!xD Lubię te Twoje mieszanki - poważny ton, który momentami wprowadza coś luźnego, zabawnego. Dzięki temu to opowiadanie nie jest takie smętne ani ciężko,ale lekkie i przyjemne w czytaniu.
    Następnie...
    Oj, Omi nie ocieraj się tak o niego! Ja wiem, że tracisz rozum, ale kurde, te Twoje mruczenie i ta zazdrość, widząc go w towarzystwie innych kotów! :x To tak bardzo, bardzo kotopodobne...
    Hm, Chase zastanawia się nad tym wybuchem... Więc to była bomba. Podejrzewałam Raimunda, serio, ale okazuje się, iż był to Nefraim, który jeszcze zrobił to bez zgody lidera! Co zrobi książę? Przy okazji mógłby zrobić coś ze światem, żeby nie gnał do tej autodestrukcji! Ludzie dziczeją? Niedobrze! xD
    Ale wracając... Raimundo na pewno zaraz dowie się, że to była Kimiko... Targną nim emocje?! Targną!? I zaraz, zaraz... Chase podejrzewa, że to mogło być ostrzeżenie. Czyżby mówiąc, że chce dokończyć to, co poprzedniego dnia przerwano, zwyczajnie postanawia zrobić z Kimiko przynętę?:< W końcu to właśnie wtedy bomba wybuchła... Na pewno tak myśli... Ty seksowny draniu!!!
    Och i te pytanie, czy się świetnie wtedy bawiła. No pewnie "zasrańcu"! Psychika jej już siada: nie potrafi zrobić torta, odezwać się, Diana nie pomaga!!! Cudownie był fragment, kiedy ją odwiedził, kiedy się z nią przywitał i zatkał słodko usta... Ech, ten dominujący pan.
    Ja chcę już następny rozdział! :Q Weź opublikuj już całość! Niech to się nie dzieli na rozdziały, no! xD
    I ważne, ważne pytanie... Jak po tym wszystkim ona ma go pokochać?:Q Niedobrze już jej się robi na myśl o nim nooo!
    Kontynuuj proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nawet nie wiesz, jaką radochę sprawił mi ten komentarz. :D
      Bardzo dobrze! Wiem, że przerywam w najlepszych momentach, co czynię z pełną świadomością i odpowiedzialnością; chcę, aby czytelnicy kochani niecierpliwili się i wracali do mnie po jeszcze. :D
      Poprzedni rozdział i ten miały być emocjonujące. Przyszły również taki będzie, a przynajmniej postaram się o to. Co do wszelkich Twoich pytań, wyjaśnią się... jakoś. Mam zaplanowany bardzo dokładnie następny rozdział, ale później to już tylko szkic, kilkanaście scen połączonych ze sobą w jeszcze niedopracowany sposób. :X
      Dziękuję... rety, reyt, jakie komplementy. Czyli jednak mam szanse kiedyś, w przyszłości napisać i wydać książkę, i nie zostać zmieszaną z błotem przez krytyków. xD Serio, wypruwam sobie nieraz żyły, aby narracja była taka, jak piszesz. Dlatego też dość rzadko publikuję posty.
      I nawet nie wiesz, jak mnie cieszy, że dodaję weny, bo o to chodzi. Aby więcej osób pisało dobre fiki o Xiaolin. T.T
      Chase Young taki seksowny drań... ale wydaje mi się, że właśnie mało był tu dominującym panem. :<
      Czy go pokocha? Na pewno będzie od niego uzależniona, ale cii... nic więcej nie zdradzam.
      Piszę, piszę! :D

      Usuń
    2. Gwarantuje ze swojej strony co najmniej 300 czytelników Twojej ksiązki, jeśli takową wydasz!:x Ja już wracam do Ciebie po jeszcze! Ja sobie również nie raz wypruwam żyły... Ciągle mi mało i chciałabym pisać tak "superaśnie" na miarę Tolkiena. x.x
      Był dominującym panem! Zobacz, jak zmusił ją do posłuszeństwa. ;x Jeśli wg Cb to mało ok, śmiało pokaż na co jeszcze go stać w tej kwestii! Z chęcią poczytam. xD Jezus, serio jaram się jak psychiczna.
      Hm, coś czuje, ze jesli Rai sie wtrąci to księciu przypomni sie o zmienieniu ich w koty. :x

      Usuń
    3. 300 czytelników na jakieś 10 lat przed premierą... *-* łał. Też chciałabym przeczytać coś Twojego, a wiem, że już piszesz książkę! :D Moim mistrzem jest Zafón; tak bardzo chciałabym tworzyć opisy i kreować bohaterów na jego miarę.
      Właśnie piszę nowy rozdział i to przy nim dam upust władczości Chase'a.
      Książę cały czas pamięta o swych niewolnikach. <3

      Usuń
    4. A co! :D Chociaż 300 wychodzi mało jak się patrzy na cały świat...
      Ano, moje cośtam trochę już tych stron ma. Jestem dokładnie w środku całej historii. Jezuu, jakże ja bym chciała już ją skończyć. xd Z chęcią dam Ci do ppczytania - taki jest mój zamiar, by wciskać ją każdemu i dostać jakąś recenzje, dowiedzieć się, czy to w ogóle jest fajnie itd... Zafón? Nie znam! :Q Ale z chęcią go poczytam!
      Piszesz?:x Nie widze procentów! Ja nad swoim też ślęczę. Uh, wpierw zrobię wreszcie tą zakładkę z bohaterami...
      Omg... jak ja się nie mogę doczekać akcji z Chase'm! :Q Serio, dostaje drgawek ! Będzie się działo...

      Usuń
    5. To dużo, jeśli początkowo brać pod uwagę, że jedyną czytelniczką byłaby moja mama. xD Ciężko jest zdobyć popularność nawet we własnym kraju, co dopiero poza jego granicami. Dodajmy jeszcze mini szczególik, że szanujące się wydawnictwa nie drukują byle czego. ;p
      Będę zaszczycona, jak i mi wciśniesz do przeczytania swą opowieść. :D
      Zafón jest prze. Ciągle powtarzam, że jeżeli komuś się podoba mój styl, sięgając po książkę tego autora, zapowietrzy się. *-*
      Piszę, tylko zapomniałam je wpisać, a notka jest już zaczęta. :D
      Czekam na nowości u Ciebie. *-*

      Usuń
    6. Harrego Pottera też nie chciano wydać, bo niby kupa, a jak zwojował światem! Niestety, z wydawnictwami to problem duży. :/ Ale na razie się nimi nie zamartwiam, bo po co. Nawet nie mam skończonej opowieści.
      Z chęcią Ci wyślę to, co już mam, ale wpierw musiałabym to jeszcze raz przeczytać i looknąć za błędami. ;x
      Mówisz, że się zapowietrzę? O, jakże ja bym chciała. :D No dobra, to wtedy lecę do bilbioteki miejskiej! A którą z jego trylogii polecasz? Bo tam widziałam na wikipedii, że jakieś dwie ma. ;x
      U mnie notka ma już połowę. Ścigamy się?xD

      Usuń
    7. Harry Potter - książka, dzięki której zaczęłam czytać i "wyleczyłam" się z dysleksji. :D
      Słusznie, nie ma co się martwić. Najpierw trzeba napisać. xD
      Ano zapowietrzysz się, gwarantuję. Zacznij sobie od cyklu "Cmentarz zapomnianych książek". Przynajmniej ja tak zaczęłam. "Cień wiatru" to dla mnie literatura z najwyższej półki.
      Możemy się ścigać, ale dopiero zaczęłam pisać rozdział, Ty swój już kończysz, więc chyba odpadnę zanim rozpędzę się na dobre. xD

      Usuń
    8. Nom ja juz napisalam, teraz Ty. :x i prosze, napisz przede mna bo ja mam cos wene do pisania. :x
      Skoro tak mowisz to ja zaczne od tej lektury z najwyzszej polki!!
      Ugh , jeszcze raz sobie przeczytalam ten rozdzial i tak bardzo nie moge sie doczekac nastepnego....

      Usuń
  4. nie no ekstra nie mogę doczekać się co się będzie tam działo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ^ ^
      A będzie się tam działo, będzie. Nie poskąpię Wam opisów.

      Usuń
  5. Skoro każdemu z czytelników przeznaczysz dedykację, to zaczynam się obawiać co pojawi się przy mnie i moim dziwnie działającym umyśle. Kurczę... toż to genialne. Strategiczne działanie, przerwać w najciekawszym momencie, a następny za około miesiąc. Czuję się normalnie jakbym oglądała Grę o Tron. Taaakie emocje, w miarę czytania. Masz genialne pióro, dawkujesz je tak, aby człowiek zszedł przed monitorem.
    Ładnie, bardzo ładnie... Chase jako Pan bardzo mi się podoba. Bezpośredni rozkaz, bez sprzeciwu. Dobrym emocjonalnym zagraniem byłoby zostawienie jej bez eskorty. Cóż by się wówczas w jej głowie działo... zmusiłoby do jeszcze większej lojalności. Dominacja jest, nawet spora jej dawka, ale jednak czekam na jeszcze więcej. Poczytamy zobaczymy.
    Omi jako kociak, zatracający ludzkie odruchy. Tak, bardzo prawdopodobne. Widać było nawet w serialu jak łatwo go zmanipulować. Kimiko pod tym względem jest jednak twardsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie poświęcę jeden z ostatnich rozdziałów. Nie będę ukrywać, że nie mogę się doczekać, gdy się za niego zabiorę.
      Dziękuję, staram się. A nstępny rozdział też powinien być nasycony emocjami, więc łyknijcie sobie coś przed czytaniem. Nie gwarantuję, że palpitacje serc nie wystąpią. xD
      Twój pomysł byłby dobry, aczkolwiek książę liczy się z tym że Kimi mogłaby coś odwalić, np. wyskoczyć przez to okno w swoim pokoju.
      Omi-kot wreszcie doczekał się fragmentu w opowiadaniu. Jakoś go nie lubię, więc nie żałuję, że zrobiłam z niego bezmyślną maskotkę. Ot, los niekochanych przez autora bohaterów. xP

      Usuń
    2. Nie wiem dlaczego, ale przeczuwam straszne zakończenie. Takie jakie lubię najbardziej :3
      Co do tego... jaka osoba z pewnym doświadczeniem, prawdziwa niewolnica wykona rozkaz całkowicie. Niezależnie od uczucia (lub ich braku) jakimi Pana darzy.
      Jakby jednak chciała uciec - hmm... eskorta byłaby ukryta?
      Liczę na dużą dawkę emocji, bardzo dobrze mi się takie coś czyta. Miło wiedzieć, co dzieje się w głowie postaci. Zwłaszcza takiej :3
      Lepszy taki los, niż nadmierne uśmiercanie. Niesamowicie irytuje jak ktoś uśmierca (chcąc nie chcąc) kluczowe dla fabuły postaci.
      Jak na razie - jestem pod wrażeniem

      Usuń
    3. Coś mało czytelników wierzy w siłę Xiaolin. xD

      Lubię pisać, jak Kimiko robi coś wbrew swej woli. Będzie tego jeszcze trochę.
      W sumie... straż kryjąca się gdzieś w cieniu, gotowa w razie czego interweniować jest sensownym pomysłem. Żałuję, że sama na niego nie wpadłam. Ileż myśli targających bohaterką mogłabym opisać. >.>
      Jak coś to uśmiercam poboczne postaci, ale nie mogę nie obiecać, że na potrzeby fabuły ktoś z głównych nie dozna uszczerbku na zdrowiu. :D

      Usuń
    4. Ja po prostu bardzo lubię złe zakończenia :3
      Happy Ending po prostu jest już nudny i przewidywalny. Jednak to już zależy jak autor widzi. Nawet najlepszy scenariusz na Bad Ending można zepsuć.
      Psychologia niewolnicy jest ciekawa, zwłaszcza kiedy musi działać wbrew swojej woli. Warto to jak najczęściej wykorzystywać, można w ten sposób dobrze poznać i wypracować psychikę postaci.
      Nie żałuj tego, sama wpadłam na to całkiem przypadkiem. Twoja wizja też jest bardzo dobrze opisana.
      Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
      Niestety motywu niewolnicy z przymusu przy opowiadaniu z perspektywy Shadow nie wykorzystam, dlatego swoje pomysły mogę udostępniać, bo bardzo chciałabym to przeczytać :c

      Usuń
  6. O rany. Po prostu nie wiem co powiedzieć! Rozdział targał moimi emocjami. Szczególnie końcówka, ale zacznijmy od początku.
    Omi tak mnie wkurzał. Wybacz, ale mnie niemiłosiernie wkurzał. xD
    To co się z nim stało, ten pupilek, który myśli o tym aby tylko być pogłaskanym, ale oczywiście jestem wyrozumiała. Wiem, że to nie jego wina, że taki sie stał. W momencie gdy opisałaś scenę jego oczami jak Chase nęka Kimiko była trochę smutna. W tym momencie mu współczułam, że zatracił gdzies w sobie człowieczeństwo, a jego wspomnienia zniknęły.
    Drugi fragment z Raiem dał mi trochę do myślenia.... raczej wymyślania dalszych teorii. To nie był jego pomysł, nie chciał wszczynać buntu, a przyznam, że myslałam, iż on za tym stoi z Cleyem. Teraz jak we fragmencie z nim wspomniałas równiez o Kimiko to przyszło mi na myśl, że on się niedługo z nią spotka. Coś czuję że to będzie nieuniknione. xD Tak... a skoro już gdybam to sobie wyobraziłam, że on się w niej zakochuje, albo cały czas jest w niej zakochany i będzie próbował ją uratować... jakoś.
    Trzeci fragment z Kimiko. Myslałam faktycznie że rozdział skończy się na tym, jak ona będzie płakać w pokoju. Księcia się nie spodziewałam. XD prawdę mówiąc nie wiem co myśleć o tym, że kazał jej przyjść. Czy to ma ukryte dno czy jednak nie? Nie mam pojęcia. Bardzo możliwe w końcu to Chase, ale też lubi się chyba znęcać... xDDD Zobaczymy... w październiku. XD
    W ogóle czytając ten rozdział, przy fragmentach opisu ziemi zastanawiałam się nad końcem... szczęśliwym końcem. I takim naprawdę szczęśliwym wydaje mi się gdy xiaolińskie smoki pokonują Chase, a ziemia powoli wraca do siebie, ale z kolei na pewno Kimiko będzie w nim zakochana, więc ona będzie cierpiała. Wyobraziłam sobie scenę jak ona wbija mu miecz w serce płacząc i mówiąc, że to dla dobra świata... A on ze spokojem umiera mówiąc jej jeszcze coś miłego, że np była najwspanialsza kobietą jaką spotkał i takie tam i tak dalej myślę i robi mi się smutno =3= Mam dzisiaj jakiś taki dziwny nastrój. Nawet emotikonów dużo nie pisałam. Dobra, masz na koniec XDDD :DDD :3333 CCCCCCCCCCCCC:
    żeby nie było. XD
    Rozdział ten uwielbiam. I tą historię też uwielbiam. Genialna jest i powodzenia na studiach. :DDD
    Pozdrawiam. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że targał, znaczy osiągnęłam to, co osiągnąć zamierzałam. :D
      Nie lubię Omiego, więc go nie żałuję. Niech sobie będzie bezmózgim kotkiem, to taka kara za to, że był pyszny, zadzierał nosa i myślał, że jest nie wiadomo kim.
      Zakochany Rai... może przejdzie. Dla większej dramy. I to będzie taki cios w serce fanów paru RaixKim. xD Czy Ty jesteś fanką? xD
      W następnym rozdziale wszytko się wyjaśni, oczywiście. W październiku... ;-; Już zabrałam się za pisanie, więc nie powinno być źle, damy radę!
      Szczęśliwych końców nie przewiduję. To znaczy mam dwie wersje epilogów: jedna dobra druga zła. Skłaniam się ku nieszczęśliwemu(jak dla kogo) zakończeniu. Czy Chase będzie sobie panował? To już trzeba do końca opka wytrwać. xD Aczkolwiek wizja Kimiko wbijającej nuż w serducho księcia mi się podoba.
      Dziękuję. Tobie weny, szczęścia w realu! :D
      Również pozdrawiam. ;*

      Usuń
    2. Jak ogladałam tą kreskówkę to byłam akurat za Raiem i Kimiko, ale jak czytam fanficki to powiem, że jest mi to teraz obojętne... chyba. Nie wiem. Musiałabym przeczytać i stwierdzić czy mnie zaboli XDD
      Mi do października szybko czas minie :D już nie mogę się doczekać! : D
      A ile planujesz rozdziałów? ;D
      Dzięki za wenę! Powiem ci, że wróciła! i tam śmigałam w weekend że napisałam 2 rozdziały i połowę 3, czyli teraz kończę siódmy rozdział. XD
      Szczęście mi się w realu przyda, najbardziej na wf ;-;

      Usuń
    3. O, to doskonale. Sprawdzimy jakim masz próg bólu. :D
      Wiesz, dochodzę już do połowy opowieści, ale wolę nie planować ani nie zdradzać, ile mi zostało, bo jak już chyba wiesz, moje plany zwykle szlag trafia. xD
      Cudownie, że dałam Ci wenę! :O Pisz, pisz! Trzymam kciuki!
      WF, nawet mi nie mów, dzięki Bogu w liceum wycwaniłam się zwolnieniem. :D

      Usuń
    4. Też jestem ciekawa. :D
      Wiesz... moje opowiadanie na początku miało mieć z góra 20 rozdziałów... xDDD

      No, to napisałam! Zapraszam na rozdział! :D

      Usuń
  7. Na ocenialni "Wszechstronni" pojawiła się ocena Twojego bloga.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obijasz się i ranisz mnie zarazem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, Raylie. Zostałaś oceniona na Ostrzu Krytyki. Zapraszam Cię do lektury oraz skomentowania oceny. Pozdrowienia!
    http://ostrze-krytyki.blogspot.com/2014/10/249-inna-wersja.html

    OdpowiedzUsuń
  10. co z rozdzialem nowym? :((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utknął drań w miejscu i ruszyć nie może przez brak czasu oraz wrodzone lenistwo autorki. Przepraszam, że tak długo to trwa. I mam nadzieję, że będę nim mogła wynagrodzić Wam tak długie czekanie.

      Usuń
  11. przed chwilą odkryłam tego bloga i przeczytałam go całego

    zajebisty !

    czekam na kolejny rozdział, pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;3 Świetnie, że tu trafiłaś i obym Cię nie zawiodła! ;)

      Usuń
  12. planujesz może wprowadzenie wątku raikim ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałabym się go. Nie przepadam za tym pairingiem(a prawdę powiedziawszy nie cierpię go), więc wątpię, czy potrafiłabym o nim pisać bez wzdrygania się i zgrzytania zębami. Choć mam szkielet fabuły, zobaczymy, może coś tam wprowadzę, coby więcej dramy wcisnąć. Hue, hue. :D
      Mam jednak nadzieję, że to nie zniechęci Cię do czytania... ^^"

      Usuń
    2. wątek Kimiko i Chase to zupełnie coś nowego i nigdzie tego jeszcze nie czytałam. podoba mi się :)
      ale liczę na to że wpleciesz coś o Raikim, przynajmniej po to żeby wzbudzić zazdrość w Chase :)

      chciałabym Cię jeszcze zapytać czym się zajmujesz, co studiujesz ?

      nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, mam tego bloga w zakładkach i codziennie sprawdzam czy coś jest.
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. To ja od czterech lat przekopuję internet w poszukiwaniu opowiadań z tym wątkiem i zazwyczaj je znajduję. xD Choć mało tego w sieci jest... głównie na fanfiction. Dziewczęta z Ameryki mają bardzo bujną wyobraźnie...
      Ojej. :D Kiedyś wchodziłam na ulubione blogi codziennie (a właściwie kilka razy w ciągu dnia!), by sprawdzić, czy pojawi się coś na nich nowego, ale nigdy przez myśl mi nie przeszło, że ktoś będzie trzymał moje wypociny w zakładkach i zaglądał na nie z podobną częstotliwością co ja kiedyś. :o Dziękuję za opinię! Tyle motywacji. Weny. Ochoty. :D
      Co do studiów zdradzę tyle, że jednak humanistyczne. :>
      ...
      Mój biznesplan na życie zakłada, że napiszę kiedyś-kiedyś-za-wiele-lat książkę, będę bogata, sławna, kopnę kryzys w dupę i wyjadę na Dominikanę, gdzie będę sączyć kokosa przez rurkę i moczyć tyłek w błękitnym oceanie.
      Taaak. Dobry plan, prawda? XD

      Usuń
  13. Najpierw czytałam twoje pierwsze opowiadanie. To o przeszłości Kimiko i Chase'a. Strasznie rozpaczałam gdy je zawiesiłaś T-T. Sprawdziłam twój drugi blog i pomyślałam: "Nie, nie mam mowy, żebym to czytała. O tamtym opowiadaniu snuję historię i marzę, a tu nagle taka zmiana w relacji Kim x Chase! NO WAY!!!"....
    Minęło kilka miesięcy i stęskniłam się za twoim stylem. Co drugi dzień sprawdzałam czy nie odblokowałaś bloga. A w końcu zdecydowałam się zerknąć w twoje nowsze opowiadanie. Przejrzałam pobieżnie ostatnią notkę (Nie ma nic za darmo) i utknęłam przy kilku ostatnich linijkach tekstu. Ktoś mnie zawołał i wyłączyłam stronę. Znów minęło kilka tygodni a ja wciąż wracałam myślami do tej sceny. Zatruwała mi życie normalnie. :) Pewnego dnia (wrzesień) zajrzałam do twojej notki o balu, a potem o posłuszeństwie. Zwariowałam! Dziś przeczytałam wreszcie całe twoje opowiadanie. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!

    Chcę, żebyś miała świadomość, ze twoje opowiadanie w jakiś sposób zmieniło moje życie. Polubiłam ten pairing i dygoczę na myśl o kolejnym rozdziale. Dziękuję:)

    Naprawdę masz talent.

    Córka Wiatru. (Onet)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, moje stare opowiadanie... tęsknie za nim, ostatnio przeczytałam kilka ostatnich rozdziałów i obiecałam sobie odwiesić go wkrótce. Nawet nie wiesz, ile radości sprawia mi myśl o tym, że więcej ludzi tak się do niego przywiązało. Kurczę, tak właśnie myślałam, że jak w jednym opku zrobię z nich rodzinkę, to to drugie opowiadanie może być źle odebrane. xD Taka trochę sieczka, wiem.
      Dziękuję za komentarz. I dziękuję za to, że jednak dałaś temu nowemu opowiadaniu szanse. To cudownie, że mam dla tylu osób pisać. ;) W jakiś sposób zmieniłam życie? :O Chyba zbyt wielkie słowa skierowane dla kogoś takiego jak ja... ^^" No ale Chamiko jest ciekawym pairingiem.
      PS: Masz bloga na Onet? :>

      Usuń
  14. OMG!
    To żeś docisnęła!
    Mam mnóstwo do napisania, ale że chcę czytać dalej...
    Pozdrawiam
    /Bianka

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.