czwartek, 20 marca 2014

Prolog




Prezentuję Wam takie... takie coś. Prolog do kolejnej historyjki o Xiaolin, wygrzebany z najmroczniejszych zakątków mojej szuflady. Idzie się domyślić, że będzie to opowieść: Co By Było Gdyby Wojownicy Przegrali W Odcinku 40 I Zostali Sługami Księciunia, czyli inna wersja opowiedziana przeze mnie. A skoro to ja piszę to opowiadanie, uprzedzam, że może miejscami być dziwnie, bardzo niegrzecznie, nie zawsze zgodnie z kreskóweczką. Fani RaixKimiko niech lepiej się trzymają z daleka, lecz jeśli chcą, niech zostaną, częstując się soczystą historią o... No właśnie. xD Na razie jest prolog, pracuję nad rozdziałami, których będzie niewiele - ot, taka moja wakacyjna odskocznia. Muszę dbać i pamiętać o moim pierwszym blogu, więc rozdziały tu będą krótkie.... Lol, chyba życia nie mam ;_;... xD No, ale kiedy pierwszy rozdział? A nie wiem. Trwają też poszukiwania przyzwoitego szablonu.

11 komentarzy:

  1. AAAAWWWWWWWW...!!!!

    Czekam na następny rozdział z wielką (nie)cierpliwością xD ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę? Przegrali? Moi mnisi przegrali? Dobro przegrało? To kto będzie teraz stał na straży biednego ludu bez mocy (czyli dobrych, poczciwych - i tych mniej poczciwych ludzi)? To mi pierwsze co przyszło do głowy kiedy tylko przeczytałam ten prolog. Prawdę mówiąc współczuję im zmierzyć sie z takim upokorzeniem. Jakoś ciężko mi to przyjąć do wiadomości. Mam nadzieje, że im się uda z tego bagna wydostać i nie będą przez całe opowiadanie kocimi sługusami. Rany, rany rany.... czemu ja myślę, że Kimiko będzie odgrywała rolę Eme z tamtego opowiadania? XDDDDDDD Serio. Później po tym jak zaskoczyłaś mnie tym prologiem, no, przegraną moich ulubionych bohaterów to następnie o czym pomyślałam, to to, że Kimiko będzie kocią prostytutką Chase XDDD' Czemu? nie wiem, jestem dziwna. To już wiesz. W każdym razie jestem ciekawa jak rozbudujesz tą historię. :D Pisz dalej, częściej i w ogóle. :D
    Pozdrawiam. ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taka jest wizja porąbanej autorki. Chase rządzi światem i kropka. :D
      Kimiko prostytutką? xD Hah, coś w tym jest. Ale nic więcej nie zdradzę. To będzie niespodzianka. :)

      Usuń
    2. Skoro taka jest wizja (ja bym tam powiedziała, że nie porąbanej a kreatywnej XD) autorki, to chyba nic mi do gadania i pozostaje tylko czekać. :D Nie zdradzaj, nie chcę, sama się dowiem w swoim czasie lub wysnuje teorię. :)

      Usuń
  3. Nadrabiam zaległości, a wraz z Tobą ogarnął mnie trudny do zbicia dylemat, bowiem nie wiedziałam, za co się wziąć najpierw czytać? Za szesnastkę na Twoim pierwszym blogu, czy za prolog i rozdział pierwszy na tym tutaj? Oba są o ukochanym Xiaolinie, ale jednak świadomość, że na tej witrynie prezentujesz niemoralne (że tak pozwolę je sobie określić) opowiadanie o parze KimikoxChase, sprawiła, iż niczym struś pędziwiatr zjawiłam się tutaj!
    A więc Chase strzela zwycięskiego gola, dojo trafia do bramki i tak inna wersja końcowa odcinka czterdziestego zmusza wojowników do stania się niewolnikami pociągającego księcia ciemności! Ooo raaanyy! Piszczę normalnie! xD I znowu mnie motywujesz! I znowu otwieram worda i zaczynam klepać klawiaturą, zarysowując swój pomysł na opowiadanie z KimikoxChasem. Ale i znów odzywa się poczucie obowiązków, które jasno mi mówi, że na czas obecny nie mogę sobie na to pozwolić. :<
    Podobało mi się powtórzenie wątku (celowe czy też nie): "Nadzieja legła w gruzach..." - fantastycznie rozpoczęło i zaczęło pierwszą część prologu. :D Już biorę się za czytanie następnego rozdziału! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie lubię paringu Rai x Kimiko. Prolog bardzo dobry, napisany z rozmachem. Jest dosyć krótko, ale wciągająco i z sensem. Ich przegrana w Twoim opowiadaniu mocno mnie zaszokowała. Gdy oglądałam ten odcinek, to kibicowałam naszym bohaterom i ucieszyłam się, gdy wygrali. Lecę czytać dalej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć! Fajny Prolog. Mnie tam zachęcił, gdyż (tak wiem, dziwna jestem) zawsze kibicowałam Chase'owi. I też nie jestem za parką Raimundo i Kimiko. Wolę parkę Chase i Kimiko (zastanawiam się właśnie czy tu coś takiego zastanę).
    Pozdrawiam
    /Bianka

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczytam sobie trochę i pokomciam, mam nadzieję, że nie będziesz mi mieć za złe? To moje subiektywne odczucia jako czytelnika, więc co zrobisz z moimi uwagami, twoja sprawa. Nie mam zamiaru być uszczypliwa, czy coś, ot, po prostu moje komcie z uwagami. ;P A i ten, nie wiem, jakie błędy wytknięto ci w ocenkach, więc sporadycznie też może zwrócę na coś uwagę.

    "zielona piłka ze złowrogim świstem przecięła powietrze i z zawrotną prędkością wpadła w lepką, pajęczą sieć, która imitowała bramkę."
    Imo złowrogi świst w odniesieniu do lecącej piłki trochę źle brzmi. Bo to tak, jakby miało się stać coś... no, złowrogiego, a tu piłka leci (ofc upraszczam mocno) złowrogo. Taki trochę komizm w złym tego słowa znaczeniu.

    "Ciekłokrystaliczny ekran, górujący złowieszczo nad głowami zawodników"
    Złowieszczo, złowrogo, nie za dużo trochę tego? :P

    ". To Chase Young oddał strzał. "
    Niżej:
    "wyłowiła oblicze Chase'a Yonuga."
    Young - Yonug?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę mieć za złe, tylko nie odpowiadam za twoją ślepotę/ogłupienie. xD Zobaczymy do kiedy wytrwasz, szczególnie że tam masa aktoreczkowych bredni. ;D
      Dzięki za wytkanie błędów.

      Usuń
  7. Od jakiegoś czasu szukałam nowego, ciekawego bloga z opowiadaniem i za sprawą jednego z katalogów trafiłam tutaj. Xiaolin to jedna z kreskówek mojego dzieciństwa i mam do niej ogromny sentyment, chociaż wiele rzeczy już pozapominałam. Sposób w jaki piszesz bardzo mi się spodobał, wszystko czyta się dość lekko i mimo, że to dopiero prolog, to bardzo mnie zaintrygowała ta historia. Bloga zapisuję na moją listę "do czytania" i wrócę, gdy będzie kilka rozdziałów więcej. W każdym razie, na pewno tu jeszcze zawitam, bo jak już mówiłam, historia bardzo mnie zaintrygowała. :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://lucille-w-swiecie-magii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Wszelkie zamieszczone na stronie teksty stanowią wyłączną własność ich autorki – Raylie. Kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie tekstów w innych celach niż użytek własny jest zabronione i podlega karze zgodnie z: Dz. U. Nr 24, poz 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.